Tak więc Przemysław Wipler i tak prawdopodobnie zakończyłby swą błyskotliwą – znaną opinii publicznej głównie z barowych bójek – karierę. Pomysł jednak by robić secesję od Janusza Korwina – Mikke i zakładać własną partię jest już naprawdę czystej wody politycznym samobójstwem.
„Wipler zasugerował ostatnio, że jeśli prezes nie rozstrzygnie jej na swoją korzyść, założy nowe ugrupowanie” – pisze Rzeczpospolita o perypetiach w partii Janusza Korwina – Mikke. (http://www.rp.pl/artykul/182403,1151296-Korwin-Mikke-zdecydowal--Wipler-nie-jest-wiceprezesem-KNP.html).
Naprawdę trudno o zabawniejszą, ale i pozytywną wiadomość. Wygląda bowiem na to, że sukces Nowej Prawicy w wyborach europejskich – tak jak sądziłem – będzie tylko incydentem.
Tak więc Przemysław Wipler i tak prawdopodobnie zakończyłby swą błyskotliwą – znaną opinii publicznej głównie z barowych bójek – karierę. Pomysł jednak by robić secesję od Janusza Korwina – Mikke i zakładać własną partię jest już naprawdę czystej wody politycznym samobójstwem.
I w sumie pierwszą, naprawdę dobrą decyzją dla polskiej polityki, podjętą przez Przemysława Wiplera.
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
Poznań 2.0- najważniejsi w jednym miejscu - bo informacja nie musi być nudna
http://miastopoznaj.pl/
http://miastopoznaj.pl/


Komentarze
Pokaż komentarze (17)