Nowa administracja, w ktorej sklad wchodzi nowy minister spraw zagranicznych, Radoslaw "Banan"* Sikorski, nie jest jednak wolna od typowych polskich przywar, tak znamiennie demonstrowanyh przez poprzednia administracje.
Kluczowym obciazeniem w polskiej kulturze, czynnikiem w duzym stopniu odpowiedzialnym za wszelkie niepowodzenia w Polsce, jest kompletna niezdolnosc do kompromisu. Kompromis, jak wiadomo, jest wzajemnym ustepstwem stron reprezentujacych rozne punkty widzenia na rzecz wyzszych, wspolnych celow. Typowa polska mentalnosc nie zezwala jednak na zadne ustepstwa. Sa one jednoznacznie odbierane w Polsce jako gleboki dyshonor, nie tylko przez osobe ustepujaca, ale rowniez przez obserwatorow. Osoba ustepujaca w sporze otrzymuje tam wizerunek czlowieka bez twarzy, mydlka, frajera, mieczaka, czlowieka pozbawionego kregoslupa, przegranca. Bohaterem zas staje sie ten, ktory twardo, po szlachecku, stawia na swoim, pokazuje innym, ma wszystkich w tylku, rzadzi. Upor jest w Polsce cecha pozytywna. Cel ktory oryginalnie obrano sobie w danej grupie objetej roznica pogladow, przestaje juz wtedy odgrywac jakakolwiek role i ustepuje falszywie pojetemu honorowi osobistemu. Sprawy przybieraja szczegolnie nieprzyjemny charakter, kiedy osiagaja nastepny w kolejnosci pulap odgrywania sie na przeciwnikach za to, ze mieli inna koncepcje, inny punkt widzenia, inny pomysl, ze byli w opozycji, ze smieli sie nie zgadzac.
Cechy odgrywania sie na opozycji przejawia wlasnie wspomniany nowy minister spraw zagranicznych RP, Radoslaw "Banan" Sikorski. Dowiadujemy sie bowiem, iz ten pan zamierza awansowac na wysokie stanowiska w swoim ministerstwie ludzi usunietych z kluczowych stanowisk rzadowych przez poprzednia administracje. Tak jakby nie bylo w Polsce innych, rownie dobrze kwalifikowanych osob na te stanowiska. Takie posuniecie, nie majace nic wspolnego z kompromisem politycznym, jest jednoznaczne z policzkiem wymierzonym poprzednikom z opozycji, do ktorej nota bene nowy minister sam do niedawna dumnie nalezal. Buta, ktora nie od dzisiaj cechuje Sikorskiego i jego brak politycznej kultury, daje po raz kolejny znac o sobie. Tym razem w sztubackiej formie. Dlugoletni pobyt pana obecnego ministra w Wielkiej Brytanii za mlodu, jak widac zdal sie na nic. Nauki poszly w las, jezeli w ogole mialy miejsce.
Ostatnia rzecza potrzebna w Polsce, jest wzajemnie granie sobie na nosie. Sa tam wazniejsze sprawy do zalatwienia niz pokazywanie opozycji kto wygral wybory. To stalo sie powszechnie znane w momencie ogloszenia wynikow.
________________________
* Radoslaw Sikorski otrzymal od niezaleznej Polonii amerykanskiej przydomek "Banan" za wypowiedz w ktorej wyrazil sie, iz Polska nie jest republika bananowa do ktorej Polonia amerykanska moze wjezdzac na amerykanskich paszportach...



Komentarze
Pokaż komentarze (10)