John Kowalski John Kowalski
148
BLOG

Lot do Urugwaju

John Kowalski John Kowalski Polityka Obserwuj notkę 14
Przed kilkoma dniami dowiedzielismy sie o incydencie w samolocie lecacym do Urugwaju. Na jego pokladzie doszlo do uzycia wulgaryzmow pod adresem ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka i towarzyszacej mu eurodeputowanej Urszuli Krupy. Media podaja, ze autorka wulgaryzmow byla dziennikarka stacji telewizyjnej TVN.

W samolocie do Urugwaju nie lecialem, swiadkiem wulgaryzmow nie bylem, wiec pozwole sobie pozostawic ocene tego wydarzenia ekspertom, to znaczy bezstronnym swiadkom tego zajscia, jezeli tacy bezstronni sie w ogole znajda.

Uwadze calkowicie jednak uszedl zupelnie inny aspekt calego tego wydarzenia, o wiele wiekszym kalibrze, wolajacy o ocene podstawowych pryncypiow sprawowania urzedu publicznego. Mianowicie, gdzie jest etyka zawodowa posla Parlamentu Europejskiego? Mowie o pani Krupie. Pani Urszula Krupa zdecydowala sie bowiem leciec na zlot Unii Stowarzyszen i Organizacji Polskich w Ameryce Lacinskiej (USOPAL), ktora pod kierownictwem Jana Kobylanskiego jest twierdza walki z koncepcja Unii Europejskiej, rzekomo opanowanej przez jakas "zydomasonerie" infiltrujaca jej zycie, kulture i struktury, w tym Polske. No ale to mozna jeszcze jakos wytlumaczyc. Pani Krupa mogla tam leciec jako przedstawicielka Parlamentu Europejskiego w celu wygloszenia referatu wyprostowywujacego skrzywione opinie jakie ma USOPAL na temt Unii - prawda?.. No tak, tylko ze pani Krupa w samolocie nie leciala sama na zjazd. Towarzyszyla ojcu dyrektorowi Rydzykowi, ktory znany jest nie od dzisiaj z takich samych jak Kobylanski opinii na temat szkodliwosci Unii Europejskiej i "zydomasonerii", rzekomo rzadzacej Unia, a szczegoly tego spisku natchnionym wiara glosem ojciec dyrektor przekazuje codziennie w audycjach Radyja Maryja swoim wiernym moherowym beretom. Co wiec robi eurodeputowana Urszula Krupa, oplacana sowicie przez Unie Europejska, w towarzystwie osoby jawnie wrogiej Unii Europejskiej? Przypomnijmy, ze eurodeputowana nie siedziala w ogonie samolotu, a ojciec dyrektor w pierwszym rzedzie, lub odwrotnie, tylko eurodeputowana towarzyszyla ojcu dyrektorowi. Lecili razem - na zlot, jak te dwa golabki gruchajace do siebie, w dwoch sasiednich miejscach.

Ktos powierzchownie respektujacy zasady etyki moze powiedziec, "pani Krupa leciala tam jako osoba prywatna". Nieprawda. Eurodeputowany z chwila objecia swojego stanowiska przestaje byc osoba prywatna. Pozostaje nia tylko w czterech scianach swojego domu (i to do momentu odebrania telefonu z zewnatrz), a poza nimi jest osoba publiczna. Na tej wlasnie zasadzie immunitet poselski nie dziala wyrywkowo, na przyklad tylko w piatki czy wtorki, od osmej do drugiej z minutami. Pani Krupa powoluje sie z reszta sama na swoj immunitet poselski (swoiscie przez nia rozumiany) w temacie incydentu i na dodatek chce cala sprawe poruszyc w.... (drum roll) Parlamencie Europejskim:

"Zamierzam poruszyc te sprawe na forum Parlamentu Europejskiego, bowiem zachowanie tej dziennikarki to cos niespotykanego. Naruszono mój immunitet poselski, obrzucono mnie wyzwiskami - mówi Krupa."

Ktos inny moglby z kolei powiedziec, "pani Krupa zostala wybrana do pilnowania polskich interesow w Unii. Ma prawo miec swoje opinie, reprezentowac glos moherowych beretow". Zgoda. Tylko ze afiliowanie sie pani Krupy z jawnie anty-unijnymi organizacjami, oraz mediami wystepujacymi z otwarta przylbica przeciwko Unii Europejskiej, ma sie nijak do pilnowania polskich interesow w Unii przez eurodeputowana, natomiast ma wiele wspolnego z jej zwalczaniem. Czy nikt nie zauwazyl tu konfliktu etycznego?

Ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Moge spac spokojnie. Nie musze sie obawiac o konkurencyjnosc UE w stosunku do USA. Z takim koniem trojanskim jakim jest Polska w Unii i z jej eurodeputowanymi, takimi jak pani Krupa, Unia przez najblizsze lata daleko nie zajdzie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka