Podobne pytanie zadal na swoim blogu posel PO, Janusz Palikot. Jego wpis z 13-go stycznia zatytulowany "Prezydent Lech ma problemy?" to zaledwie dziesiec zdan, w ktorych nie dokonuje on zadnych stwierdzen, jedynie stawia pytanie, cytuje: "Czy prezydent Lech Kaczynski naduzywa alkoholu?".
http://palikot.blog.onet.pl/
Otoz okazuje sie, ze w polskiej "kulturze" politycznej, stawianie takich pytan pod adresem prezydenta grozi.... uwaga, prosze o drum roll.... pozwem o znieslawienie.
W internetowej Gazecie Wyborczej czytamy:
"Zdaniem wiceszefa Kancelarii Prezydenta Roberta Draby, taki wpis na blogu ma charakter pomówienia. - Mysle, ze Kancelaria Prezydenta, czy sam prezydent, bedzie wystepowal na droge sadowa, dlatego, ze jest to typowe naruszenie dóbr osobistych - podkreslil Draba w niedzielnej audycji Radia ZET Siódmy Dzien Tygodnia".
W moim kraju, gdyby prezydent chcial znizyc sie do poziomu pana Kaczynskiego, musialby utworzyc specjalny Departament Obrony Dobr Osobistych Prezydenta Stanow Zjednoczonych, natomiast Department of Justice musialby podwoic swoja liczebnosc, albowiem od pytan zadawanych na temat prezydenta USA przez politykow, publicystow i osoby prywatne, media pekaja codziennie w szwach. I to nie tylko media amerykanskie, ale i te na calym swiecie. A dociekac i dopytywac sie jest o co, prawda?
No ale czemu sie tu znowu dziwic. W Polsce, elektorat zlozony z moherowych beretow, pod przewodnictwem duchowym ojca dyrektora, postanowil posadzic na stolku prezydenckim podobnego im faceta, ktory nigdy nigdzie nie byl, nie zna zadnych jezykow, wyrosl i uksztaltowal swoj swiatopoglad w PRLu, oraz, wedlug jego wlasnych slow - juz od wczesnych dzieciecych lat zawsze marzyl zeby "rzadzic". Dzieciece wyobrazenia o "rzadzeniu", jak wiadomo, ograniczaja sie do modelu monarchy z ksiazeczek dla najmlodszych, a pozniej, do autorytarnego urzedasa aparatu partyjnego, ktorego model systemtycznie byl Kaczynskiemu dostarczany w czasie wiekszosci jego doroslego zycia spedzonego w okresie PRLu. Nic wiec dziwnego, ze wzorem autorytarnego monarchy, o polskim prezydencie nie mozna teraz w Polsce nawet pisnac, bo zaraz leca glowy pod toporami jego strazy.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)