Polski postulat negocjacyjny wyposażenia Polskich sił zbrojnych w rakiety Patriot, któremu kategorycznie sprzeciwiała się administracja amerykańska, został przez nią zgrabnie rozegrany. Polacy rakiet Patriot dalej nie otrzymuja. Jedna bateria zostanie jedynie przetransportowana do Polski, pozostanie własnością amerykańska i będzie pod całkowitą kontrolą USA. Dlaczego?... Dlatego, że dzieciom zapałek do rąk się nie daje.
Dodatkowo, ażeby ewentualne zapały igrania z ogniem, oraz podskakiwanie z zardzewiałą sarmacką szabelką (n.p. w euforii "pokazywania teraz Ruskim") skutecznie kontrolować, powstanie polsko-amerykańska instytucja, monitorująca faktyczny stan zagrożenia Polski. Na terenie RP będzie też stacjonować amerykański garnizon.
Innymi słowy, mamy pełną kontrolę nad tarcza antyrakietową w Polsce, rakiety Patriot są nasze - na Waszym terytorium, oraz będziemy dodatkowo skutecznie Was na miejscu, w namacalny sposób, kontrolować, żebyście nie obszczekiwali się tam, gdzie to nie jest w naszym interesie.
W sumie porozumienie jest sukcesem obu stron. My uzyskaliśmy swoje, a Wy, obiektywnie i racjonalnie dostaliście tyle, ile się Wam należy w Waszych regionalnych realiach.
Należy podziękować ministrowi Sikorskiemu za jego wysiłek.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)