16.02.2019 r. byłem na widowni w studiu TVP Info podczas telewizyjnej debaty „Czyja będzie Polska?” poświęconej pamięci premiera Jana Olszewskiego. Poseł Jerzy Kozłowski z Kukiz’15 przypomniał wtedy fragment ulotki Jana Olszewskiego z kampanii prezydenckiej z 2000 roku:
„Konieczne jest przywrócenie wpływu obywateli na politykę państwa. Może to nastąpić tylko z chwilą zmiany systemu wyborczego z proporcjonalnego na większościowy. Wybrani w jednomandatowych okręgach wyborczych opartych o system większościowy przedstawiciele społeczeństwa w Sejmie, Senacie i samorządach będą uzależnieni od swych wyborców, a nie jak obecnie od kierowniczych sztabów partii, które ustalają ich miejsca na listach wyborczych. Wprowadzenie zasady jeden poseł z jednego powiatu zagwarantuje możliwość rozliczenia polityków z ich programów i ich działalności.”
Jan Olszewski był także jednym z autorów obywatelskiego projektu konstytucji, tworzonego pod auspicjami "Solidarności", za którym w latach 1996-1997 zebrano 2 mln. podpisów. Jeden z najważniejszych zapisów, o których przypominałem też w swoich wystąpieniach publicznych (linki w komentarzach) był zbieżny ze statutowym postulatem Stronnictwa Pracy i mówił, że przynajmniej 2/3 posłów ma być wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, w których każdy pełnoprawny obywatel mógłby indywidualnie wystawić swoją kandydaturę. Mimo zebrania w krótkim czasie 2 mln podpisów zdominowany przez postkomunistów Sejm nie poddał tego projektu pod ogólnonarodowe referendum, a zamiast tego w referendum w 1997 r. przedłożono projekt konstytucji Kwaśniewskiego i Geremka, za którym ostatecznie głosowało mniej niż 25% uprawnionych wyborców (biorąc pod uwagę 43% frekwencję i liczbę tych, którzy opowiedzieli się za projektem). Takie były korzenie obecnie obowiązującej konstytucji i trudno w tym kontekście mieć pretensje do Polaków, że tylko 43% uprawnionych wyborców wzięło w ogóle udział w referendum konstytucyjnym w 1997 r. (mimo szerokiej akcji promocyjnej), skoro wcześniej Sejm odrzucił obywatelski projekt konstytucji.
Pamiętajmy tym bardziej o politycznym dziedzictwie premiera Olszewskiego i innych polskich patriotów, takich jak powstańcy warszawscy prof. Witold Kieżun i Jan Nowak – Jeziorański czy fizyk prof. Jerzy Przystawa, którzy także upominali się o zmianę systemu wyborczego do Sejmu. Upominali się za nas i o nas jako obywateli także po to, aby prawo kandydowania do Sejmu nie było zawłaszczone przez wąskie kliki partyjne, a system zamiast zachowań skrajnych sprzyjał poszukiwaniu dobra wspólnego. Choć nie ma ich już z nami, to jestem pewien, że – parafrazując premiera Olszewskiego – byliby zaniepokojeni nie tylko tym czyja będzie Polska, ale i zażenowani tym jacy ludzie pretendują dziś do władzy i jakie budowane są sojusze (także na części prawicy) z ludźmi tworzącymi prorosyjskie narracje. Dlatego też tym, którzy za wszelką cenę chcieliby się załapać do Sejmu w wyborach w 2027 r. – nawet za cenę godności i prawdy – dedykuję słowa premiera Jana Olszewskiego ze słynnej przemowy z nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r.: „Ja chciałbym stąd wyjść tylko z jednym osiągnięciem, że kiedy się to wreszcie skończy będę mógł normalnie na ulice tego miasta wyjść i popatrzeć ludziom w oczy. I tego wam, państwo posłowie, panie posłanki, życzę po tym głosowaniu”.
Linki:
https://www.youtube.com/watch?v=_BDvJwBNoSw
https://www.youtube.com/watch?v=R-EyD0EhRv0
https://www.facebook.com/reel/1933753483862759


Komentarze
Pokaż komentarze