Józef Brynkus
Wasze sprawy są moimi!
7 obserwujących
315 notek
220k odsłon
84 odsłony

Zobaczcie jak oni grają

Fot. Edyta Jabłońska/Materiały prasowe Teatr Nasz w Kleczy Dolnej.
Fot. Edyta Jabłońska/Materiały prasowe Teatr Nasz w Kleczy Dolnej.
Wykop Skomentuj

Kolejny raz uczestniczyłem w prapremierze musicalu przygotowanego przez Teatr „Nasz” z Kleczy Dolnej. Tym razem była to „Annie” – sztuka opowiadająca o poszukiwaniu rodzicielskiej miłości przez wychowankę sierocińca z Nowego Jorku. I tylko tyle o treści sztuki, bo być może niektórzy jej nie znają, co jest rzeczą naturalną, więc opowiedzenie jej trochę zepsułoby im zabawę. Spektakl wyreżyserował jak zwykle Paweł Jarosz i trzeba przyznać, że gmina Wadowice powinna być mu wdzięczna, że nie przeniósł się do większego miasta, w którym z powodzeniem mógłby zdyskontować swoje umiejętności.

Widać, że reżyseria to jest to nie tylko jego pasja, ale także sposób oddziaływania wychowawczego na dzieci i młodzież oraz nawiązywania z nimi naprawdę serdecznych relacji. Za każdym razem Paweł Jarosz wybiera sztuki nie tylko zabawne, bo takimi także łatwiej zainteresować potencjalnych aktorów, ale też pouczające, dzięki którym młodzi aktorzy czegoś się nauczą.

Pan Paweł Jarosz prosił, by zainteresować chętnych do obejrzenia tego spektaklu. Czynię to nie tylko ze zobowiązania podjętego względem niego, ale również ze świadomością, że te ponad 90 minut musicalu na pewno nie będzie przez kogokolwiek stracone. W salce teatralnej siedziałem obok młodego małżeństwa, widać mocno zainteresowanego grą aktorów i sztuką, pewnie wśród nich mieli swoje dziecko. Na kolanach mamy siedziała może 3-4 letnia dziewczynka, która z otwartymi ustami i rozszerzonymi oczami przez cały spektakl wpatrywała się i wsłuchiwała w grę aktorów. Gdybym mógł oddać jej minę, to byłaby to najlepsza recenzja i zachęta do wybrania się do Kleczy. Bo rzeczywiście było na co popatrzeć.

Z obowiązku recenzenta – amatora napiszę, że główna aktorka, grająca Annie, wykazuje niewątpliwie wielkie umiejętności aktorskie i wokalne, równie dobrzy są młodzi grający pana Olivera Warbucksa i jego asystentkę Grace Farrell. A samą siebie przechodzi już opiekunka sierocińca Panna Hannigan. Tu warto wspomnieć, że w poprzednim spektaklu Teatru „Naszego” z Kleczy Dolnej furorę zrobiła aktorka – w musicalu „Annie” grająca Molly. I pewnie jej mógłby Paweł Jarosz powierzyć główną rolę, naginając nieco treść sztuki, ale wybrał kogoś innego do główniej roli. I znowu mu się udało. A Mollly i tak pokazała swoje umiejętności. Zresztą tak, jak i pozostali młodzi aktorzy, którzy widać, że w miarę trwania musicalu po prostu się „rozgrywali” i sztuką fajnie bawili.

Nie wiem czy znajdzie się jakieś wolne miejsce w małej kleczańskiej salce na kolejnych spektaklach (bo ma być ich aż 24), ale mam nadzieję, że tak i czytający ten tekst zobaczą go, bo warto. Warto zobaczyć utalentowanych aktorów, ogrom pracy tych, którzy się do stworzenia spektaklu przyczynili oraz podziękować swoją obecnością także Pawłowi Jaroszowi. 

Fot. Edyta Jabłońska/Materiały prasowe Teatr Nasz w Kleczy Dolnej.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura