jr3 jr3
783
BLOG

Jak przestać być Polakiem

jr3 jr3 Kultura Obserwuj notkę 4

Dziś dowiedziałem się czegoś nowego: jeśli chcę, mogę zostać Rosjaninem. Albo Łotyszem. Lub Niemcem. Mogę przestać być Polakiem, nawet jeśli urodziłem się i dorastałem w Warszawie. To nieważne, że poezji uczyli mnie Mickiewicz i ks. Twardowski, literatury Słowacki i Sapkowski, a historii Wieczorkiewicz i Cenckiewicz, sami Polacy. W perspektywach współczesnego świata to wszystko nie ma znaczenia. To tylko kultura, w toku mojego życia moja identyfikacja narodowa może ulec całkowitej przemianie i jest to zupełnie normalne.

Nie może tego zrozumieć Polonia zagraniczna, która uparcie wbrew zdrowemu rozsądkowi identyfikuje się z Polską. Przykładem Polacy na Białorusi, z których większość nawet nie zna polskiego, tylko posługuje się dialektami jedynie przypominającymi język polski. I ci ludzie uważają wbrew swojej rosyjskiej kulturze uważają, że nawet jeśli mieszkają poza granicami Polski, to pozostają Polakami.

Nie, nie naczytałem się ulotek Kominternu, ani nie zagłębiałem się w dzieła Słońca Ludzkości. Po prostu przystąpiłem do matury z WOS-u, gdzie w tekstach źródłowych kazano mi tłumaczyć, dlaczego takie poglądy są słuszne.

Najpierw musiałem porównać mniejszość białoruską w Polsce i mniejszość polską w Białorusini. Dla Białorusinów żyjących w Polsce obok wyznania prawosławnego, podstawową częścią składową białoruskiej tożsamości narodowej jest posiadanie własnego odrębnego języka.Inaczej Polacy - według spisu z 1989 roku [w Białoruskiej SRR] tylko 56 tys. Polaków (13,3%) wymieniło polski jako język ojczysty.Dodatkowo 2/3 mówiących po polsku posługuje się miejscowym dialektem regionalnym, często bez umiejętności czytania i pisania w tym języku.Jak dobrze, że zachowały się sowieckie badania statystyczne, tak trudno dzisiaj o wiarygodne źródło informacji.

Dalej: Dla zdecydowanej większości miejscowych Polaków polskość jest wyborem dokonywanym wbrew cechom ich kultury, która jest etnicznie tradycyjnie białoruska lub nabyta rosyjska. I wszystko jasne, Polacy na Białorusi przestają być Polakami, ale Białorusini w Polsce już nie.

Następne zadanie było równie pouczające. Tym razem musiałem wskazać niezgodność między przekonaniami łotewskich Polaków, którzy sądzili, że polskości wyrzec się nie można, a wiedzą naukową, według której traktowanie identyfikacji narodowej jako cechy predestynowanej w sposób automatyczny i fatalistyczny coraz mniej odpowiada perspektywom współczesnego świata, nacechowanego przestrzenną i społeczną ruchliwością.Pochyliłem się nad tymi słowami, próbując je zrozumieć. Bez powodzenia. Nie mam pojęcia, dlaczego perspektywy współczesnego świata nie pozwalają mi pozostawać Polakiem bez względu na miejsce zamieszkania. Czytam dalej: Większość ludzi, także w rozwiniętych krajach Europy, zachowuje wprawdzie w ciągu swego życia narodowość przekazaną przez rodzinę swego pochodzenia, nie jest to jednak naturalna konieczność, ale rezultat kulturowego oddziaływania, które może ulec modyfikacji.Tu już rozumiem więcej. Nie jestem więc skazany na moją narodowość. Mogę ją sobie zmienić, jeśli wejdę w strefę oddziaływania innej kultury.Albo jeśli taka strefa odziaływania przyjdzie do mnie. Potem ani się obejrzę, a kultura rosyjska, niemiecka albo białoruska stanie się etnicznie tradycyjnącechą mojej narodowości.

jr3
O mnie jr3

Fanatyk religijny, oszołom polityczny, smarkaty konserwatysta ;)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura