20 obserwujących
259 notek
338k odsłon
3909 odsłon

Trójka jest jak III RP, właśnie przemija, bo artyści podejmują głupie decyzje

Wykop Skomentuj226

Afera wokół trzeciego programu Polskiego Radia jest smutnym przykładem, jak można nieroztropnie zniszczyć coś, co było budowane przez długie lata. W odruchu głupiego solidaryzmu z Kazikiem Staszewskim odchodzą z trójki kolejni „artyści”, Marcin Kydryński, Marek Niedźwiecki, Hirek Wrona. Czy Staszewski jest wart aż takiej ofiary? W komentarzach krytyków muzycznych słyszy się, że ani tekst tej piosenki K.S., ani jej walory muzyczne nie są niczym wyjątkowym, by ten utwór znalazł się na czele listy przebojów. Jeżeli nawet słuchacze to pierwsze miejsce utworowi K.S. przyznali, co wielu kwestionuje, a co powinno dać się wyjaśnić, to tylko ze względu na politykę, o którą ta piosenka się ociera. Niestety, mamy teraz takie czasy, że byle artysta, który dorwie się do mikrofonu, albo kamery, „musi, bo inaczej się udusi” wyrzucić z siebie żale, jakie ma do polityków. Że najczęściej takie utwory są dosyć marnej jakości, to już rzecz drugorzędna, tu i teraz liczy się polityka, która wpycha się do naszego życia we wszystkie jego aspekty, a, jak się okazuje, „artyści” bez tej polityki żyć nie mogą. Stąd się biorą kiepskie dowcipy młodego Stuhra, powodzenie, bądź niepowodzenia „Ucha prezesa”, itp., itd., a teraz mamy „trójkową aferę”. Kiedy myślę o sposobie wyrażania protestów przez pewnych „artystów”, tego samego kalibru, protesty, a nie artyści, co protest K.S., to przypomina mi się dawna manifestacja niejakiego Krzysztofa Skiby, tego od Big Cyc, który był onegdaj prawie pokazał gołą d…, swoją, ówczesnemu premierowi, Jerzemu Buzkowi. Nie byłem wielkim sympatykiem rządów pana Buzka, ale bardzo mnie rozbawił ten moment, kiedy Skiba „prawie pokazał”, bo właśnie tuż przed momentem, kiedy „artysta”, odwrócony tyłem do publiczności, ściągał portki, premier Buzek zdecydował się wyjść z sali i tylnej facjaty „artysty” nie widział. Wyszło na to, że Skiba pokazał tylną część swojego ciała publiczności. Sławy tym incydentem Skiba sobie nie przysporzył. Czy obecna sytuacja w Trójce, aby tamtego protestu nie przypomina?

Inny i bardzo ceniony artysta polskiej estrady, od dawna współpracujący z Trójką Artur Rojek, uważa, że odchodzący z tej rozgłośni znani dziennikarze muzyczni, na znak solidarności z Kazikiem, popełniają błąd, bo krzywdzą przede wszystkim słuchaczy. Rojek nazywa takie działanie „głupią decyzją”, choć nie zauważa całej otoczki, która do „afery Kazika” doprowadziła i sam również z nim się solidaryzuje. To też jest głupie i smutne. To niezauważanie okoliczności, jakie rozkapryszonym gwiazdom podpowiadają nierozważne zachowania, doprowadziło do tego, że nie mamy już Manna w „Szansie na sukces”, ani w Trójce, że nie mamy Manna i Materny we wspólnych programach, że kabaret Górskiego przepadł gdzieś na obrzeżach Internetu, że w Trójce nie będzie już spokojnych, jazzowych programów Kydryńskiego. Trójkowi „artyści” pokazali nam „gest Kozakiewicza”.


Wykop Skomentuj226
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura