19 obserwujących
266 notek
353k odsłony
3307 odsłon

Trzaskowski, czy Duda? Sprawdź, czy wiesz, co i kto za nimi stoi.

Wykop Skomentuj179

Finał prezydenckich wyborów przed nami, I tura była do nich tylko przygrywką. Na przyszłość można by spokojnie postanowić, że urzędujący prezydent w I turze nie startuje, a dać się wygadać pretendentom, by ich trochę lepiej poznać. W obu debatach, jakie przed I turą zorganizowała TVP, pretendenci głównie „czepiali” się urzędującego prezydenta, zamiast walczyć między sobą o premiowane miejsce, które dawało im przepustkę do finału wyborów. Panowie: Trzaskowski, Hołownia i Kosiniak-Kamysz w I turze bardziej się kokietowali, niż rywalizowali ze sobą, czyżby z góry wiedzieli, że R.T. wygra rywalizację między nimi? Hołownia po przegranej I turze wyraźnie podlizuje się Trzaskowskiemu i PO, mówiąc, że nie wskaże swoim wyborcom, na kogo mają głosować w II turze, ale on sam deklaruje, że na A.D. na pewno nie zagłosuje. To tak, jakby mówił, że „pali, ale się nie zaciąga”, choć wszyscy widzą, że nogawkami dym mu leci. Kosiniak-Kamysz, jak tylko Trzaskowski „wykidał” Kidawę-Błońską i został jej dublerem, jeszcze przed I turą uznał, że nie ma szans i zadeklarował, że pomoże R.T. zbierać podpisy, a tym samym wydał wyrok na siebie otrzymując w I turze wielokrotnie niższe poparcie, niż jego partia w wyborach parlamentarnych. W.K-K pożegnał się z II turą/finałem wyborów, czy teraz będzie musiał pożegnać się z szefowaniem w PSL-u? Z I tury wyborów tylko Krzysztof Bosak może być i jest zadowolony, choć otrzymał dużo mniejsze poparcie, niż Hołownia, to jednak poprawił wynik swojej partii z wyborów parlamentarnych, co umacnia go na miejscu lidera trzech ugrupowań, które Konfederację tworzą. Bosak też zachował się o wiele rozsądniej od Hołowni nie opowiadając się po stronie żadnego z dwóch rywali, którzy przeszli do II tury, bo, choć sam mówi, że w II turze pójdzie głosować, to nie ujawnia, na kogo, by nie dawać najmniejszych wskazówek dla swoich wyborców uważając, że oni sami muszą zdecydować.

Ale, zostawmy już przegranych z I tury, niech oni teraz uprawiają swoje gierki, by nie przepaść w polityce, a skupmy się na twej dwójce, która pozostała na placu boju o urząd prezydenta. Czy wiemy, kim oni są, co mogą, a czego nie mogą zrobić, co sobą reprezentują, kto za nimi stoi i jakie nadzieje możemy w nich pokładać?

Obaj panowie pochodzą z domów tzw inteligencji, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ale zupełnie od siebie odmiennych. Nie chcę tych domów tutaj opisywać, bo pewne informacje musiałyby też zahaczać o historie nieżyjące już osób, kto ciekawy wiele o tych domach dowie się z internetu. Podstawową różnicą wyniesioną z domu obu panów jest ich stosunek do religii i wiary, w przypadku Andrzeja Dudy znacznie bliższy tradycyjnemu Kościołowi, niż swobodne postrzeganie tej materii przez Rafała Trzaskowskiego, który w tej sprawie idzie śladami D.Tuska. Z tego, co pisze prasa, a co mówi na ten temat R.Trzaskowski i jego żona, oni może i należą do wierzących, ale raczej nie do praktykujących, co ma, wbrew pozorom, dosyć duże znaczenie dla wyborców.

Jak kandydaci na prezydenta są wykształceni? Andrzej Duda skończył w 1996r prawo na UJ w Krakowie i tu w 2005r otrzymał tytuł doktora nauk prawnych. Przez parę lat pracował, jako pracownik naukowy na UJ w Krakowie i w WSPiA w Poznaniu, a równocześnie prowadził swoją kancelarię prawną w Krakowie. Kiedy na dobre wszedł do polityki zaczął się nią zajmować zawodowo. A.D. biegle posługuje się językiem angielskim.

Rafał Trzaskowski jest absolwentem stosunków międzynarodowych na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW (1996r). Na UW ukończył również drugi kierunek, filologię angielską, a w 2004 nadano mu tytuł doktora nauk humanistycznych z zakresu nauk o polityce. R.T. miał jeszcze incydentalne pobyty na zagranicznych uczelniach, ale te nie przyniosły mu żadnych nowych tytułów naukowych. Deklaruje znajomość pięciu języków obcych.

Przeszłość polityczna w/w panów? Rafał Trzaskowski, urzędujący Prezydent Warszawy, „od zawsze” był związany z PO. W 2009r z listy Platformy dostał się do PE, w 2010r był szefem kampanii wyborczej Hanny Gronkiewicz-Walc, która ubiegała się o stanowisko prezydenta Warszawy. W grudniu 2013r został ministrem administracji i cyfryzacji w rządzie D.Tuska i pełnił tę funkcję do września 2014r, kiedy to powołano Ewę Kopacz na premiera rządu. W tym rządzie został wiceministrem spraw zagranicznych. W 2015r został wybrany na posła do sejmu, w 2016 został też członkiem zarządu PO, a od lutego 2020r jest jego wiceprzewodniczącym. W listopadzie 2017r został kandydatem PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy, a po roku, w listopadzie 2018r ten urząd objął po wyborach samorządowych, w rezultacie czego wygasł jego poselski mandat. R.T. był w sztabie wyborczym kandydatki PO na urząd prezydenta, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. I choć wcześniej, w grudniu 2019r R.Trzaskowski, namawiany na start w prezydenckich wyborach zapewniał, że nie zostawi Warszawy, bo związany jest umową z warszawiakami na 4 lata, to w maju 2020r zmienił zdanie, kiedy zarząd PO pozbył się swojej kandydatki. R.T. został kandydatem-dublerem, który w I turze wyborów zajął za A.Dudą drugie miejsce i wszedł do II tury, która rozstrzygnie, kto prezydentem zostanie. To ciekawy przykład, jak ktoś, kto miał lansować M.K-B na prezydenta Polski tak łatwo ją zastąpił. Czy R.T. tak źle doradzał M.K-B, że ta musiała z kandydowania się wycofać?

Wykop Skomentuj179
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka