23 obserwujących
367 notek
556k odsłon
  2087   3

"TVN 24 .... to nie są wolne media, to są wolne żarty"

W rozmowie przeprowadzonej dzisiaj w radio RMF FM przez Krzysztofa Ziemca z premierem Mateuszem Morawieckim, w której poruszano bieżące sprawy, jakimi żyje w Polsce opinia publiczna, padło m.in. pytanie o sprawę „lex TVN”, czyli o losy ustawy porządkującej strukturę własnościową mediów ulokowanych na terenie naszego kraju. Dziennikarz prowadzący, jak cała rzesza innych dziennikarzy, jest zainteresowany wspomnianą ustawą, wszak ta ustawa dotyczy jego zawodu, jego miejsca pracy, a przede wszystkim jego pracodawców, czyli tych, którzy mediami rządzą. Wspomniana ustawa, a w zasadzie tylko jej doprecyzowanie, bo przecież warunek, że udział właścicielski nie powinien przekraczać 49% podmiotów pochodzących spoza UE nie jest niczym nowym, ma zapobiegać nadużyciom, jakich dopuszczono się również przy sprzedaży stacji TVN. To nadużycie polega na tym, że formalnie stacja należy do Holendrów, choć ta ich firma, to tylko spółka z siedzibą na lotnisku, jakby była przygotowana do odlotu, choć już dawno odleciała do amerykańskiego Discovery. Wiara, że obcy kapitał wchodzi do mediów jakiegokolwiek kraju tylko i wyłącznie dla zachowania wolności słowa, jest tak samo naiwna, jak to, że kapitaliści zakładają swoje firmy tylko i wyłącznie dla dobra pracowników, których zatrudniają. Jak stwierdził premier, „Media będące w rękach podmiotów zagranicznych, to jest element gry tamtych państw wobec nas. Nie bądźmy naiwni”. I to jest ta druga strona medalu „lex TVN”, której opozycja stara się nie zauważać.

TVN do dawna jest stacją, która nastawia się na zwalczanie polskiego obecnego rządu wszelkimi możliwymi sposobami, a jej informacje, podawane w programach informacyjnych, głównie temu służą. Slogan przypisany do tej stacji, „Cała prawda – całą dobę”, brzmi, jak kpina z tej idei, by informacja medialna była w każdym calu prawdziwa. Pamiętacie Państwo, jak TVN wytropił kiedyś faszystów w polskim lesie? Zrobiono z tego zadymę na cały kraj, a potem się okazało, że cała akcja była pieczołowicie przygotowywana przy udziale jednego z reporterów tej stacji. Rządowi niemalże zarzucano wówczas w TVN tolerowanie faszyzmu w polskim społeczeństwie, ale to nie spowodowało, że z taką samą determinacją, parę tygodni później, TVN potępiał innych piewców innego totalitaryzmu, którzy już nie chowali się po lasach, ale otwarcie, na polskich ulicach świętowali 1-maja, jako tradycję komunistycznych pochodów ludzi pracy. Jak TVN manipuluje informacjami o obecnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, o „łamaniu” praworządności w Polsce, o naszych relacjach z UE i o „zaangażowaniu” naszych liberalnych europsłów w prezentowaniu polskiego punktu widzenia na forum PE wszyscy zainteresowani mogą się przekonać, oglądając chociażby TVN-owskie Fakty.

W pewnym momencie wspomnianej rozmowy dziennikarz dopytywał premiera Morawieckiego, o co w tej ustawie tak naprawdę chodzi, czy o wolność słowa i o wolne media, na co usłyszał odpowiedź: „Jak patrzę na stację TVN 24, jaki gigantyczny hejt ona wywołuje, między innymi wobec pana Pawła Kukiza, który jest jednym z najbardziej ideowych polityków, jakich poznałem, jak zachowuje się absolutnie stronniczo, to wydaje mi się, że to nie są wolne media, to są wolne żarty”. Te media i im podobne, a jest ich przecież całkiem sporo, też udziałem kapitału zagranicznego, choć mniejszościowego, uprawiają hejt wobec większości polityków mających inny punkt widzenia, niż modny wśród europejskich „elit” lewicowy liberalizm. Spotkało to m.in. niedawno polityka Konfederacji, którą nie można posądzać o jakieś szczególne sympatie wobec PiS, Dobromira Sośnierza, który zagłosował w Sejmie inaczej, niż opozycja tego sobie życzyła. Poseł Konfederacji został wręcz fizycznie zaatakowany przez stronników opozycji, a liberalni dziennikarze, zamiast te objawy fizycznej, niebezpiecznej agresji zdecydowanie potępić, byli pełni zrozumienia dla takiej postawy, „bo poseł sobie zasłużył”. To jest ta praworządność liberałów i ich „troska” o polską rację stanu, która przebija nie tylko ze stacji TVN, ale wtórują jej i radio TOK FM, i GW, i Polityka, i Newsweek, by wymienić tylko te o największym zasięgu oddziaływania. „Cała prawda – całą dobę”, koń by się uśmiał i jest taki, Koń, który i z tej prawdy, i z „praworządności” się śmieje, a liberałowie za to szczególnie go cenią.


Lubię to! Skomentuj100 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura