Od pewnego czasu w środowisku piłki kopanej, wrzało że Frantz miesza w transferze Lewego!
No i tajemnica poliszynela ujrzała światło dzienne.
Jest to chyba pierwszy przypadek aby narodowy selekcjoner dążył do transferu kadrowicza do ligi zagranicznej ? Do tej pory to właśnie selekcjonerzy narodowi narzekali że nie mogą we właściwy sposób organizować zgrupowań bo strannieri „mieszają” w konspektach treningowych !
A może to prywatna wojna Frantza z byłymi pracodawcami ?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)