Happening Akcji Alternatywanej Naszość przed konsulatem Rosji - relacja i zdjęcia
Naszość z petycją do Putina, aby swego psa nazwał Donald
Dodane 2010-12-01 16.27 , komentarzy 0 Kategorie: Foto , Wiadomości Miejsce: Poznań, Jeżyce, Tagi: happening naszości przed konsulatem rosji, petycja w sprawie imienia dla psa putina, imię dla psa putina, piotr lisiewicz, petycja do putina, nie róbmy polityki budujmy sowietom pomniki,
„Nie róbmy polityki. Budujmy Sowietom pomniki” – z takimi hasłami przybyli pod konsulat Rosji członkowie Naszości.
- Żywimy głębokie przekonanie, że nadanie pieskowi Pana Pułkownika imienia Donald, przyczyni się do ocieplenia w stosunkach między naszymi narodami – odczytywał petycję Piotr Lisiewicz, lider Naszości. – Donald aportujący, liżący buty, merdający ogonkiem i drapany za uszkiem w nagrodę za posłuszeństwo – ten widok ucieszy wszystkich polskich przyjaciół Rosji. Imię to będzie gwarancją, że każda ręka podniesiona na premiera Rosji zostanie odgryziona i obgryziona do szpiku kości.
Lisiewicz i jego kompani mieli ze sobą także transparenty z takimi hasłami jak „Nie róbmy polityki. Budujmy Sowietom pomniki” czy „Deszcze niespokojne poszarpały psa, a my w tym burdelu 70 lat”.
- Grzegorz Schetyna to urodziwa jest psina! – wnosili okrzyki happenerzy.
Członkowie Naszości mieli też ze sobą zestaw prezentów dla psa, które chcieli, aby premierowi Putinowi przekazał konsul Rosji. Prezentami były m.in. buda, miska i karma. Happenerzy mieli ze sobą także figurkę Zgredka – postaci z filmów o Harrym Potterze, która ponoć przypomina wyglądem Władimira Putina oraz maskotkę psa na baterię z przyklejoną twarzą Donalda Tuska.
Niestety, ani petycji, ani prezentów nie udało się przekazać konsulowi Rosji, gdyż obecna na miejscu policja nie chciała nikogo wpuścić na teren konsulatu.
- Ależ dlaczego? Przecież to miejsce stworzone do kontaktów między obywatelami a stroną rosyjską – dziwił się Lisiewicz.
Jedyne prezenty, o jakie poprosili członków Naszości policjanci, były ich dowody osobiste. Happenerzy podawali je w zębach i szczekając, zapewniali, że mają kartę szczepień.
- No trudno, chyba będziemy zmuszeni naszą petycję i prezenty wysłać pocztą – powiedział, podsumowując nieudaną akcję Lisiewicz.
Zenon Kubiak mmpoznan.pl
Więcej :
http://www.mmpoznan.pl/14775/2010/12/1/naszosc-z-petycja-do-putina-aby-swego-psa-nazwal-donald?category=photos



Komentarze
Pokaż komentarze (2)