jurekpogodno jurekpogodno
397
BLOG

Petycja do Putina

jurekpogodno jurekpogodno Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Happening Akcji Alternatywanej Naszość przed konsulatem Rosji - relacja i zdjęcia

Naszość z petycją do Putina, aby swego psa nazwał Donald

„Nie róbmy polityki. Budujmy Sowietom pomniki” – z takimi hasłami przybyli pod konsulat Rosji członkowie Naszości.

„Nie róbmy polityki. Budujmy Sowietom pomniki” – z takimi ...

 

Autor: Justyna Laskowska

Znana z wesołych happeningów Akcja Alternatywna Naszość tym razem postanowiła odpowiedzieć na informację o tym, że premier Władimir Putin czeka na propozycje imienia dla swojego szczeniaczka. Członkowie Naszości w środowe popołudnie pojawili się pod konsulatem Federacji Rosji przy ul. Bukowskiej z petycją, aby nadać pieskowi imię... Donald.

- Żywimy głębokie przekonanie, że nadanie pieskowi Pana Pułkownika imienia Donald, przyczyni się do ocieplenia w stosunkach między naszymi narodami – odczytywał petycję Piotr Lisiewicz, lider Naszości. – Donald aportujący, liżący buty, merdający ogonkiem i drapany za uszkiem w nagrodę za posłuszeństwo – ten widok ucieszy wszystkich polskich przyjaciół Rosji. Imię to będzie gwarancją, że każda ręka podniesiona na premiera Rosji zostanie odgryziona i obgryziona do szpiku kości.

Lisiewicz i jego kompani mieli ze sobą także transparenty z takimi hasłami jak „Nie róbmy polityki. Budujmy Sowietom pomniki” czy „Deszcze niespokojne poszarpały psa, a my w tym burdelu 70 lat”.
- Grzegorz Schetyna to urodziwa jest psina! – wnosili okrzyki happenerzy.

Członkowie Naszości mieli też ze sobą zestaw prezentów dla psa, które chcieli, aby premierowi Putinowi przekazał konsul Rosji. Prezentami były m.in. buda, miska i karma. Happenerzy mieli ze sobą także figurkę Zgredka – postaci z filmów o Harrym Potterze, która ponoć przypomina wyglądem Władimira Putina oraz maskotkę psa na baterię z przyklejoną twarzą Donalda Tuska.

Niestety, ani petycji, ani prezentów nie udało się przekazać konsulowi Rosji, gdyż obecna na miejscu policja nie chciała nikogo wpuścić na teren konsulatu.
- Ależ dlaczego? Przecież to miejsce stworzone do kontaktów między obywatelami a stroną rosyjską – dziwił się Lisiewicz.

Jedyne prezenty, o jakie poprosili członków Naszości policjanci, były ich dowody osobiste. Happenerzy podawali je w zębach i szczekając, zapewniali, że mają kartę szczepień.
- No trudno, chyba będziemy zmuszeni naszą petycję i prezenty wysłać pocztą – powiedział, podsumowując nieudaną akcję Lisiewicz.
 

Zenon Kubiak   mmpoznan.pl

Więcej :

http://www.mmpoznan.pl/14775/2010/12/1/naszosc-z-petycja-do-putina-aby-swego-psa-nazwal-donald?category=photos


zwyczajny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości