Kiedy zaczęłam czytać o tej ekspozycji, nie mogłam pozbyć się wrażenia, że instalacja ta jest jedynie wycinkiem całej historii wojny. To subiektywne spojrzenie na wydarzenia, upamiętniające tylko jedną grupę ofiar. Dziś wiemy już, że ten krwawy konflikt pochłonął znacznie więcej istnień.
Czy zatem historia opowiedziana wyłącznie z jednej perspektywy może być pełnym obrazem prawdy?
7 października 2023 r.
Pomimo trwającego od dziesięcioleci konfliktu, tego dnia Hamas dokonuje krwawego ataku terrorystycznego podczas festiwalu plenerowego Nova. W wydarzeniu uczestniczyło około 3000 osób, z których ponad 360 straciło życie, wiele zostało rannych, a ponad 40 uprowadzono jako zakładników.
Wydarzenia tego dnia doprowadziły do dramatycznej eskalacji konfliktu między Izraelem a Palestyną. Od tego momentu wojna zaczęła pochłaniać kolejne ofiary — dziś liczone w dziesiątkach tysięcy Palestyńczyków.
Obraz tamtych wydarzeń
Wystawa przenosi zwiedzających na teren festiwalu, wiernie odwzorowując scenografię tego miejsca. Odwiedzający rozpoczynają zwiedzanie od trzyminutowego filmu, w którym uczestnicy imprezy opowiadają o radości i atmosferze towarzyszącej wydarzeniu jeszcze przed atakiem.
Pojazdy i rzeczy osobiste pozostawione na miejscu pozwalają przenieść się do rzeczywistości tamtego dnia. Ekspozycja zawiera między innymi buty należące do uciekających uczestników, co przywołuje skojarzenia z przedmiotami dokumentującymi zbrodnie z czasów obozów koncentracyjnych. Rozwój technologii sprawił, że przebieg wydarzeń został szczegółowo udokumentowany — telefony ofiar oraz kamery monitoringu festiwalu zarejestrowały dramatyczne chwile ataku. Na wystawie można zobaczyć spalone samochody oraz podziurawione kulami kabiny toaletowe.
Ekspozycja prezentuje również nagrania osób, które w dramatycznych momentach szukały schronienia. Na części z nich słychać także głosy napastników z Hamasu, którzy — według relacji organizatorów — mieli korzystać z telefonów ofiar i chwalić się swoimi czynami.
Instalacja opowiada również historie konkretnych uczestników wydarzeń — osób, które często ryzykowały lub oddały życie, próbując ratować innych. Wystawie towarzyszą także świadectwa i wspomnienia ich rodzin.
Upamiętnienie ofiar czy jednostronna narracja?
Jak można przeczytać na stronie organizatorów wystawy, instalacja to „starannie skomponowana mozaika informacji, dowodów i emocji. Wydarzenia tej czarnej soboty zostaną przedstawione jako szokujący kontrast między światłem a ciemnością, dobrem a złem, który ma znaczenie dla całego świata”.
Nie umniejszając cierpieniu i bólowi związanym z tymi wydarzeniami, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie jest to pełny obraz tego krwawego konfliktu. Wystawa, skierowana do zachodniego odbiorcy, pokazuje tragedię festiwalu Nova niemal wyłącznie z izraelskiej perspektywy, pomijając szerszy kontekst wojny w Gazie oraz cierpienie palestyńskich cywilów. Rzuca światło na okrucieństwo Hamasu, jednocześnie niemal całkowicie pomijając brutalność działań izraelskiej armii. To historia opowiedziana zgodnie z określoną narracją polityczną.
Jak podkreślają organizatorzy, celem ekspozycji nie jest analiza polityczna wojny izraelsko-palestyńskiej, lecz udokumentowanie konkretnego wydarzenia oraz oddanie głosu ofiarom i ocalałym z festiwalu Nova.
Oddając sprawiedliwość, mam nadzieję, że podobny głos zostanie wysłuchany również po stronie mieszkańców Gazy oraz że upamiętnione zostaną dziesiątki tysięcy palestyńskich ofiar, które straciły życie w tym krwawym konflikcie.
Czy historia opowiedziana wyłącznie z jednej perspektywy może rościć sobie prawo do bycia pełnym obrazem prawdy? A może prawda dziś należy do tego, kto skuteczniej potrafi wywołać emocje u odbiorców?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)