14 obserwujących
377 notek
149k odsłon
342 odsłony

Ringier Axel Springer abdykuje z potęgi na rzecz szarego obywatela ?

Wykop Skomentuj11

Potężniejszy od potęgi medialnej ?

Ringier Axel Springer abdykuje z potęgi na rzecz szarego obywatela ?

Zakończył się proces Janusza Fatygi z potęgą medialną Ringier Axel Springer, [https://jwfotowideo.wordpress.com/2020/10/06/ringier-axel-springer-fakt-bezapelacyjnie-przegrywa-czyli-jak-dawid-wygral-z-goliatem/] którego „Fakt” przerobił na swoich stronach internetowych na zbrodniarza komunistycznego, gdy jako opozycjonista antykomunistyczny protestował przeciwko uniewinnieniu sądowemu zbrodniarzy komunistycznych.

 Niedbalstwo ? Niechlujstwo ? Tak orzekł sąd, który wyznaczył co prawda karę dla potentata, ale niemal symboliczną, bo 25 tys. zł, a nawet zasądzone przeprosiny na 1 stronie „Faktu” bynajmniej potęgą potentata nie zachwieją. Jak to możliwe, że sąd nie dopatrzył się w tej przeróbce złych intencji ?

 Nie uzasadnił tej bulwersującej dla mnie opinii, bo zupełnie nie wiem jak jest możliwe bez intencji dotrzeć do zapisu wideo rozprawy uniewinniającej zbrodniarza, przewinąć ten film, zrobić stop-klatkę, zrzut ekranu, opatrzyć protestującego przeciwko skandalicznemu wyrokowi opaską na oczach, tak żeby każdy, kto patrzy na taki kadr z osobą wyprowadzaną przez policjantów nie miał żadnej wątpliwości, że chodzi o jakiegoś przestępcę.

Ponadto stop-klatka na stronach „Faktu” pojawiła się jako zdjęcie z przestępczym objaśnieniem, ale za to bez podpisu autorstwa. Miało to być okolicznością łagodzącą a właściwie uniewinniającą „Fakt” [sic !] na etapie przesądowym, a także w argumentacji strony pozwanej przed sądem.

 Skoro podpisu autora nie było, to miało znaczyć, że za to przestępstwo nie może odpowiadać „Fakt”, bo nie wiadomo kto to zrobił. I to jest fakt zwalający obywatela, niekoniecznie dziennikarza, z nóg. Wydawca nie odpowiada za to co wydaje ! ? W tej materii sąd jednak potentatowi na szczęście nie przyznał racji.

Potentat, broniąc się przed odpowiedzialnością, wpadł na innowacyjny fortel. Argumentował, że przecież zdjęcie już nie wisi na stronie „Faktu” a tylko jest objawione przeze mnie, na moim blogu [https://blogjw.wordpress.com/2017/10/16/niemiecki-fakt-polskiego-patriote-zobrazowal-jako-komunistycznego-przestepce/], i stąd moja wina, jeśli chodzi o jego rozpowszechnianie.

Tym samym to potentat medialny chciał mnie ubrać w rolę przestępcy, którego organa sądowe winny ściągać za to co [nie]zrobił .  

Fakt, że ja zniesławienie Janusza Fatygi przez „Fakt” wykryłem i rozpowszechniłem, na moim społecznym, a przy tym nonkonformistycznym blogu. Co więcej w sposób niecny rozpoznałem Janusza Fatygę na tym rzekomo w wystarczający sposób zanimizowanym obrazku. Fakt, że przerobiony na zbrodniarza Janusz Fatyga nic wcześniej nie wiedział o swoim zbrodniczym wcieleniu, czym w szatański sposób „Fakt” go obdarzył.

Inni też nie wiedzieli, choć mediów mamy moc, a „Fakt” jest potęgą medialną o oglądalności ok. 5 mln miesięcznie, której media profesjonalne winny się przyglądać z wytężoną uwagą. Nic z tego.

Przestępstwo figurowało na stronach „Faktu” przez ponad rok i dopiero ujawnienie tego rzekomo bezobjawowego przestępstwa spowodowało poczynania zapobiegawcze przed konsekwencjami sądowymi i objawy zostały ściągnięte ze strony „Faktu”, ale pozostały rzecz jasna na mojej stronie dokumentującej to niecne przestępstwo. I to jest fakt, do tej pory widoczny w domenie publicznej.

Moja wina dla przestępcy medialnego była jednak oczywista i tylko sąd stanął tym razem na wysokości zadania i nie postawił mnie w stan oskarżenia.

Należy podkreślić, że dla potentata medialnego było mało istotne, że każdy obywatel z wielu milionów odwiedzających witrynę Fakt24 przez kilkanaście miesięcy mógł obejrzeć Janusza Fatygę jako zbrodniarza . Co innego, jeśli to przestępcze zdjęcie, po zdemaskowaniu, z należytymi objaśnieniami, umieszczone zostało na mojej stronie, której oglądalność sięga 1-2 tys. miesięcznie ( rzadko więcej). [sic !].

Na ogół media się ocenia po oglądalności. Im oglądalność większa. tym uważane są za lepsze. Fakt, że ze względu na reklamy i ich ceny, tak jest. Ale tu się okazuje, że medium o oglądalności tysiące razy mniejszej może mieć większą moc oddziaływania i to w opinii sądowej potentata medialnego !

Zapewne potentat medialny uważa, i być może zasadnie, że te miliony co oglądają „Fakt”, to są widzowie mało rozgarnięci i na ogół nie wiedzą co oglądają a można nimi manipulować do woli.

 Co innego widzowie oglądający to co ja umieszczam na swoim blogu. Jest ich tysiące razy mniej, ale rozumienie materii widocznie tysiące razy większe. Tak zdaje się sądzi sam potentat, abdykując w swej argumentacji sądowej ze swej potęgi medialnej na rzecz szarego obywatela, nieuczonego w piśmie dziennikarskim, obecnego co prawda w cyberprzestrzeni, ale bez zainteresowania reklamodawców.

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo