14 obserwujących
399 notek
155k odsłon
  247   0

Róbta co chceta z “plus ratio quam vis” i “mente et maleo”

Styczeń to – od niemal ćwierć wieku – miesiąc, kiedy w przestrzeni publicznej gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, realizując cele statutowe fundacji, które stanowi m.in. „działalność w zakresie ochrony zdrowia, polegająca na ratowaniu życia chorych osób, w szczególności dzieci”. Fundacja realizuje swoje cele poprzez zakup sprzętu, urządzeń i materiałów, i nieodpłatne przekazywanie lub udostępnianie ich placówkom i instytucjom”.

Orkiestra gra

Na realizacje tego celu orkiestra gra publicznie od 1993 r. w Polsce, jak i na całym świecie, i prowadzi szeroko zbiórkę pieniędzy nagłaśnianą przez media. W tym okresie zebrała już ponad miliard złotych i bije rekordy niemal corocznie. W ostatnim roku udało jej się zebrać ponad 180 mln złotych. Istnieją jednak kontrowersje wokół przejrzystości finansowej fundacji, kierowane także na platformę sądową. Pojawiają się pytania: jakie są koszty tego grania, jaki procent z zebranych pieniędzy kierowany jest na pomoc medyczną, a jaki jest zagospodarowany przez członków fundacji i kierowany na inne cele.

Fundacja informuje, że statutowo podejmuje różne działania mające na celu zapobieganie szerzeniu się i ograniczaniu zjawisk patologii społecznych, w tym narkomanii, alkoholizmu i przemocy. Skupia wokół idei fundacji ludzi w Polsce i poza jej granicami, w tym w szczególności młodzież oraz przedstawicieli środowisk twórczych, intelektualnych i naukowych. Organizuje spotkania służące wymianie doświadczeń osób i jednostek prowadzących działalność w zakresie zbieżnym z jej celami.

Takim sztandarowym spotkaniem organizowanym przez fundację jest Przystanek Woodstok (w latach 1995–2017) a obecnie zwany Pol’and’Rock Festival, gdyż ze względów prawnych nazwa „Przystanek Woodstock” nie może być używana. W założeniu festiwal ten jest podziękowaniem dla wolontariuszy za ich pracę podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i jest w całości bezpłatny dla widzów.

Róbta co chceta

Idea festiwalu ma swoje korzenie w imprezach hipisów – „dzieci kwiatów”, z którymi Owsiak był w młodości związany. Hasło „róbta co chceta” lansowane przez Owsiaka, chyba jakoś nie było skuteczne dla statusowego zapobiegania szerzeniu się i ograniczaniu zjawisk patologii społecznych, w tym w szczególności narkomanii, alkoholizmu i przemocy.

Na festiwalu notowano przypadki narkomanii, także alkoholizmu, czy przemocy w postaci gwałtów wśród radosnej młodzieży nieraz tarzającej się w błocie. Były też ofiary śmiertelne. Hasło „róbta co chceta” i hipisowskie korzenie festiwalu, jakby stymulowały do takich poczynań.

Gra Wielkiej Orkiestry budzi coraz większe kontrowersje, choć zbiera coraz więcej i uznania ze strony artystów, celebrytów, niektórych duchownych, a co najważniejsze, elit umysłowych z prestiżowych nawet uczelni.

Plus ratio quam vis

Najlepszym tego objawem jest przyznanie Owsiakowi 28 czerwca 2017 roku najwyższego odznaczenia Uniwersytetu Jagiellońskiego medalu „plus ratio quam vis”, którego pierwszym laureatem był Jan Paweł II w roku 1997.

Uczeni argumentowali, że „on postanowił zmieniać ten świat na lepsze.” Podobno zainicjował w trudnych czasach jeden z najbardziej niezwykłych masowych ruchów społecznych, konsekwentnie realizując w praktyce piękną idę pomocy najsłabszym. Społeczność akademicka UJ podziękowała Jerzemu Owsiakowi „za jego wrażliwość moralną, wytrwałość i konsekwencję w realizacji głęboko humanitarnych celów”. I wyraziła przekonanie, że dalsza jego działalność będzie „obfitować owocami dobra, szlachetności i miłości „. Uznano, że potrafi „zmobilizować dobre strony Polaków” a Owsiak uznał tę nagrodę za nobla, choć tego prawdziwego nobla jeszcze nie dostał, mimo że był do niego zgłaszany.

W tym roku Owsiak na cele zbiórki orkiestry przeznaczył błyskawicę, symbol Strajku Kobiet, co trudno inaczej interpretować jak poparcie wulgarnego, proaborcyjnego ruchu, podobnie jak to miało miejsce i ze strony jagiellońskiej barbarii. (mój reportaż: Reakcje na Apel Kolegium Rektorskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego do Władz RP w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego – 28.10.2020 r.). To chyba wyjaśnia, dlaczego Owsiak tak jest hołubiony przez uczelnię działającą na podobnej platformie zdziczenia antycywilizacyjnego.

Do tej pory postępowi promotorzy jagiellońscy nie wytłumaczyli „maluczkim’, jak taka barbaria, symbolizowana błyskawicą, ma się do wrażliwości moralnej, humanitarnej, szlachetności, dobra i miłości? Trudno to ogarnąć prostym rozumem a nawet nie mieści się to w głowie. Jagiellońscy promotorzy Owsiaka mają zapewne bardziej pojemne głowy.

Robią co chcą

Tym niemniej uznali zapewne, że barbaria jest oznaką wyższości rozumu nad siłą. Trzeba mieć jednak na uwadze, że część laureatów zaszczytnej nagrody ‚plus ratio quam vis” może i siłą się nie wyróżniała, ale i rozumem nie imponowała. Nagrodę otrzymał m.in. Franciszek Ziejka notowany w aktach SB jakże trafnym pseudonimem KO „Zebu”, Jerzy Wyrozumski – jako historyk mający ogromne zasługi dla niepoznania prawdy o najnowszej historii UJ, czy Zofia Stasicka, działaczka ZNP w czasach PRL, a także Piotr Sztompka, niewątpliwy Goliat polskiej socjologii, którego używając jedynie rozumu zaatakowałem (z pozycji Dawida!) merytorycznie argumentami w temacie kryzysu uniwersytetu na łamach Kuriera WNET (luty 2019) Nie zareagował. Czemu nie użył rozumu wobec moich argumentów, przecież nie siłowych, tylko rozumowych?

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo