Jak nie idzie to nie idzie
Jak czytamy w komunikacie, dotyczy to wątku doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera "do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, w postaci pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż" 1,3 mln euro przez osoby działające w imieniu spółki Srebrna "poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd co do posiadania uprawnień do podejmowania decyzji w imieniu w/w spółki"; a także "przyjęcia 7 lutego 2018 r. w Warszawie korzyści majątkowej" w kwocie 50 tysięcy złotych przez członka Rady Fundacji "Instytut im. Lecha Kaczyńskiego'".
Śledczy nie znaleźli się też znamion czynu zabronionego, badając wątek "nakłaniania w lutym 2018 r. w Warszawie, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, Geralda Birgfellnera do udzielenia korzyści majątkowej" w postaci 100 tysięcy złotych członkowi Rady Fundacji "Instytut im. Lecha Kaczyńskiego", a następnie ułatwienia udzielenia korzyści majątkowej w postaci 50 tysięcy złotych i jej przyjęcia "w zamian za nadużycie przez Radę udzielonych jej uprawnień lub niedopełnienie ciążących na niej obowiązków".
Po tej informacji Giertych natychmiast to w taki oto sposób skomentował-
Prokurator Małgorzata Szeroczyńska, która pomimo przegranej w sądzie nie dopatrzyła się dwa tygodnie temu przestępstwa w tym jak dwóch rosłych policjantów złamało drobnej nastolatce rękę za to, że protestowała w obronie prawa do demonstracji kobiet przeciwko wyrokowi TK, dzisiaj, zgodnie z tym czego się spodziewałem po uchylaniu 80% moich pytań do Jarosława Kaczyńskiego, umorzyła śledztwo w sprawie II wież. Znamienne jest też to, że prokuratura Prokuratura Okręgowa w Warszawie odsunęła od prowadzenia tej sprawy prokurator Ewę Wrzosek tylko dlatego, że PiS wykorzystało śmierć Barbary Skrzypek do oskarżeń wobec prokuratora i pełnomocników pokrzywdzonego. Tak zdumiewającej zmiany prokuratora tylko dlatego, że potencjalny podejrzany wykrzykuje do pełnomocnika pokrzywdzonego: „Morderco!” nie widziano w historii prokuratury. I na miejsce Wrzosek wskazano prok. Szeroczyńską. Była to bezczelna manipulacja. Nie zmienia się składu prowadzącego śledztwo z tego powodu, że tym których śledztwo dotyczy nie podoba się prokurator.
Sytuacja w prokuraturze dojrzała do rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego (po przywróceniu we wrześniu jego normalnego funkcjonowania). Pisowskie zabetonowanie istniejących tam układów musi się skończyć. Bez tego pisowcy złodzieje, oszuści i bandyci będą nam się śmiali w twarz.
W sprawie II wież oczywiście składamy zażalenie, ale bez uchylenia przez TK przepisów, które zabetonowały prokuraturę dla PiS, nawet wygrana w sądzie, jak widać na przykładzie dziewczyny z ręką w tytanie, nie spowoduje żadnej refleksji po stronie prokuratorów.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)