Józef z Londynu Józef z Londynu
73
BLOG

Nie ma moralnej obrony dla morderstwa niewinnych

Józef z Londynu Józef z Londynu Polityka Obserwuj notkę 0
Droga do prawdziwego pojednania to ani zaprzeczenie, ani gloryfikacja. To prawda, pamięć, odpowiedzialność i odwaga, by powiedzieć bez zastrzeżeń: celowe morderstwo niewinnych cywilów było złe i nie ma dla niego moralnego usprawiedliwienia



Masowe morderstwo dziesiątek tysięcy polskich cywilów dokonane przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) i powiązane z nią formację nacjonalistyczne w Wołyniu i Galicji Wschodniej podczas II wojny światowej jest jednym z najczarniejszych rozdziałów historii Europy XX wieku. Mężczyźni, kobiety, dzieci i osoby starsze byli celowo atakowani dlatego, że byli Polakami lub Żydami. Całe wsie zostały zniszczone. Rodziny wymordowane. Wiele ofiar poddano niezwykłemu okrucieństwu przed śmiercią.


Nie ma kontekstu historycznego, politycznej urazy ani nacjonalistycznych aspiracji, które mogłyby usprawiedliwić te zbrodnie. Każdy naród ma prawo dążyć do wolności i niepodległości, ale żadna nacja nie ma prawa budować tej wolności na systematycznym mordowaniu cywilów.


Przez lata prowadziłem niezliczone rozmowy z Ukraińcami i innymi osobami na ten temat i większość z nich próbowała te wydarzenia minimalizować, zrzucać odpowiedzialność, usprawiedliwiać je jako odwet lub wychwalać właśnie te osoby, które dowodziły lub inspirowały te zbrodnie. To głęboko niepokojące.

Dojrzałe społeczeństwo nie staje się słabsze, konfrontując się ze swoją przeszłością. Niemcy nie uczciły architektów Holokaustu. Pojednanie historyczne zaczyna się, gdy narody uznają bolesne prawdy, zamiast je usprawiedliwiać.

Nikt rozsądny nie powinien akceptować gloryfikacji tych, którzy odpowiadają za czystki etniczne lub masowe morderstwa. Uhonorowanie osób zamieszanych w okrucieństwa wysyła komunikat, że cierpienie niewinnych ofiar jest drugorzędne wobec nacjonalistycznej mitologii. To pogłębia stare rany zamiast je leczyć.


Uznanie tych zbrodni nie jest atakiem na naród ukraiński. Miliony Ukraińców nie miało udziału w tych wydarzeniach, a wielu Ukraińców również ogromnie ucierpiało podczas II wojny światowej. Rozróżnienie między narodem a tymi, którzy popełnili okrucieństwa, jest niezbędne, jeśli historia ma być rozumiana uczciwie.

Polskie ofiary zasługują na tę samą godność, jaką obdarzamy każdą inną ofiarę ludobójstwa i czystek etnicznych. Ich groby zasługują na odnalezienie i odpowiednie oznaczenie. Ich imiona zasługują na pamięć. Ich rodziny zasługują na prawdę zamiast zaprzeczeń.


Historia nie może stać się selektywna. Jeśli potępiamy okrucieństwa popełnione przez jeden naród, jednocześnie usprawiedliwiając identyczne zbrodnie popełnione przez inny, porzucamy te same zasady sprawiedliwości, które twierdzimy, że bronimy. Współczucie traci sens, gdy zależy od tożsamości ofiary.

Droga do prawdziwego pojednania to ani zaprzeczenie, ani gloryfikacja. To prawda, pamięć, odpowiedzialność i odwaga, by powiedzieć bez zastrzeżeń: celowe morderstwo niewinnych cywilów było złe i nie ma dla niego moralnego usprawiedliwienia.



      image

image


Zdjęcie: Ukraińskie kobiety ubrane w stroje ludowe salutują niemieckiemu wysokiemu dowództwu podczas parady w Stanisławowie


https://x.com/ReidEdwardII/status/2073093614897705048

Prawa strona netu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka