“Siedem zgonów smoleńskich”
Czy ci, którzy za dużo wiedzieli o tragedii smoleńskiej musieli zginąć?
http://naszapolska.pl/index.php/component/content/article/42-gowne/2963-siedem-zgonow-smoleskich
Krzysztof Knyż : 2 czerwca 2010 r. Krzysztof Knyż zmarł w Moskwie na sepsę (według oficjalnej wersji). Co ciekawe, zachodnia prasa pisała, że został zamordowany we własnym mieszkaniu. Był operatorem kamery "Faktów" TVN. Miał sfilmować podchodzenie do lądowania polskiego samolotu prezydenckiego na lotnisku w Smoleńsku. Według dostępnych informacji był jednym z pierwszych reporterów, któremu udało się znaleźć w miejscu wypadku, zanim rosyjskie siły specjalne zmusiły ich do opuszczenia terenu. Czy materiał, który sfilmował, był prawdziwą przyczyną śmierci Knyża? Na to pytanie media nie szukały odpowiedzi. TVN, dla którego zmarły operator pracował, podał jedynie krótką informację o śmierci operatora.
Czy Wiśniewski zataił, że "pierwszym" nie był sam?
Wszystko na to wskazuje. Z jakiego powodu to zrobił?
W 56 sekundzie nagrania YOUTUBE widać “pierwszego reportera na miejscu katastrofy" Wiśniewskiego. Tylko że Wiśniewski, w tym samym czasie jest filmowany przez innego kamerzystę. A więc mógł nie być tam pierwszy, a na pewno nie był tam sam.
Czy mamy do czynienia z “reportarzem Wiśniewskiego (i jeszcze kogoś) wykonanym na czyjeś zlecenie”?
"Materiał filmowy Wiśniewskiego" jest jedynym "oficjalnym materiałem filmowym", który obiegł cały świat, pokazując TU-154 "rozbite w pył".
Jak to się ma do pierwszych czterech sekund z nagrania Bild.de i "potwierdzającego miejsce zdarzenia" nagrania CNN z dnia następnego? Są duże nieścisłości "w obrazie".
o
BLOG: http://kacpro.salon24.pl/425841,witebsk-bali-sie-ze-powiem-krytyczne-slowa




Komentarze
Pokaż komentarze