Zbigniew Brzeziński
<>
Fragment notki:
"Odpowiedź dla @ HOMOSOWIETICUS, czyli "Święte Cesarstwo UE"
http://kacpro.salon24.pl/460662,odpowiedz-dla-homosowieticus-czyli-swiete-cesarstwo-ue
Odpowiedź dla @ HOMOSOWIETICUS
A kto może być tym zamachowcem? Proszę o politycznie (korzyści polityczne) uzasadnioną odpowiedź z punktu widzenia Rządu, Rosjan, i innych sił mających możliwości dokonania zamachu.HOMOSOVIETICUS |24.10.2012 20:36
Moim zdaniem zamachowiec jest zbiorowy, mogły to być, lub są to służby:
-
Niemiec
-
Izraela
-
Rosji
-
służby PRL / III RP
-
Uwaga: w sam zamach Putin mógł nie być zaangażowany, w "krycie" oczywiście tak. Miało to mu "ochronić szansę" na prezydenturę w Rosji
Dyplomacja USA pomogła nieświadomie poprzez "RESET" z Rosją. Polska stała się przez to "ziemią niczyją", co skrzętnie wykorzystać chcą Rosjanie, i w czym przeszkadzają im Niemcy. Klasyczna powtórka 1939 r.
-
Cel główny zamachu: >>> Umożliwienie powstania "Cesarstwa Euroazji", czyli połączonych politycznie Niemiec i Rosji, z Polską pośrodku, czyli projekt, który nigdy nie znalazłby poparcia Prezydenta Polski, śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. Do jego urzeczywistnienia potrzebna by była zgoda Polski i Rosji, lub inaczej, wyeliminowanie przeciwników w tych krajach, czyli Lecha Kaczyńskiego w Polsce (fizyczne), i Putina w Rosji, polityczne, uniemożliwiając mu wygraną w wyborach na prezydenta Rosji.
- Czy Putin wygrałby wybory prezydenckie , gdyby przed wyborami ogłoszono, że Smoleńsk to zamach? Nie. Bo winny mógł być tylko jeden - Putin.
Zamach mógł być fizycznym usunięciem przeszkody (Kaczyński) i politycznym Putina. W wyborach prezydenta Rosji Niemcy faworyzowały Miedwiediewa, a ten popiera integrację z UE, czemu sprzeciwia się Putin.
Można powiedzieć, że sytuacja w Europie 19 września 20009 r. poprzez "reset" Obamy z Rosją cofnęła Europę politycznie o 70 lat wstecz i była jakby "wycfaniem się Ameryki" w udziale w II Wojnie Światowej. Na placu boju zostały Niemcy i Rosja. Gdyby USA nie przystąpiły do wojny w Europie, powstałoby właśnie "Cesarstwo Euroazji".
Nie wiadomo jest kto byłby cesarzem (Niemcy czy Rosja), ale zwycięstwo w wojnie któregokolwiek z tych państw, skutkowałoby postaniem najsilniejszego państwa świata, wląsnie "Cesarstwa Euroazji". Dlatego USA musiało interweniować. Rok 2009 i "wycofanie się Obamy" z Europy otwarło innym drogę do hegemonii nad światem.
Cz.II teorii "Świętego Cesarstwa UE" / Uzasadnienie
"Publikacja Rzeczpospolitej zbulwersowała żydowskiego miliardera?"
http://kacpro.salon24.pl/460409,publikacja-rzeczpospolitej-zbulwersowala-zydowskiego-miliardera
* Zanim klikniesz na link wejdź na www.salon24.pl i w prawym górnym rogu wyłącz filtr.
<>
"Rzeczpospolita" odkryła trotyl, a "lisy z Newsweeka" gaszą lont
http://kacpro.salon24.pl/461812,rzeczpospolita-odkryla-trotyl-a-lisy-z-newsweeka-gasza-lont
Tomasz Lis / Newsweek:
"Nie trotyl ani nie nitrogliceryna są największą sensacją minionego tygodnia. Jest nią wstrząsający dowód na to, że wystarczy kilku nieodpowiedzialnych dziennikarzy i kilku nieodpowiedzialnych polityków, by wstrząsnąć prawie 40-milionowym krajem w środku Europy. (...)
To nie jest zabawne. Słowa mają konsekwencje. Ile czasu potrzebowałaby ta ekipa na totalne skompromitowanie Polski i doprowadzenie w kraju do histerii? - Tydzień? Miesiąc? Czy naprawdę stać nas na takie eksperymenty?
- Za chwilę „niepokorni” dziennikarze odzyskają rezon i znowu zaczną dosypywać do pieca."
<>
W Newsweeku: Tomasz Lis o kompromitacji Kaczyńskiego cz.I
http://kacpro.salon24.pl/460871,w-newsweeku-tomasz-lis-o-kompromitacji-kaczynskiego
<>
W Newsweeku: Tomasz Lis o kompromitacji Kaczyńskiego cz.II
http://kacpro.salon24.pl/461237,w-newsweeku-tomasz-lis-o-kompromitacji-kaczynskiego
<>
"Wyp*erdalaj": Miłość według "wyznawców Stefana Niesiołowskiego"
http://kacpro.salon24.pl/462305,wyp-erdalaj-milosc-wedlug-wyznawcow-stefana-niesiolowskiego
Niezalezna.pl / Prokurator generalny Andrzej Seremet tłumaczy się po oświadczeniu Tomasza Wróblewskiego, byłego redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, związanym z ich spotkaniem przez publikacją tekstu „Trotyl na wraku tupolewa”.
W związku z oświadczeniem Pana Tomasza Wróblewskiego, byłego Redaktora Naczelnego dziennika "Rzeczpospolita", dotyczącego jego spotkania w dniu 29 listopada br. z Prokuratorem Generalnym Andrzejem Seremetem, w którym stwierdza, że „Ani razu (Seremet) nie zasugerował, że te cząsteczki mogą wskazywać na inne pochodzenie, niż materiał wybuchowy” - Prokurator Generalny Andrzej Seremet oświadcza, że:
”W trakcie rozmowy z Panem Tomaszem Wróblewskim, prowadzonej w obecności Rzecznika Prasowego Prokuratury Generalnej Mateusza Martyniuka podkreśliłem wyraźnie, że pochodzenie cząstek wysokoenergetycznych zabezpieczonych podczas badań wraku samolotu Tu-154 M może być przeróżne”.
<>
Czy prokurator generalny Andrzej Seremet boi się o swoje życie?
Czy prokuratorowi generalnemu Andrzejowi Seremetowi (53l.) grozi jakieś niebezpieczeństwo? Szef polskich prokuratorów ma opowiedzieć członkom Rady Bezpieczeństwa Narodowego wszystko, co wie na temat katastrofy smoleńskiej. -
Jeśli dożyję do 19 grudnia, to postaram się w tym spotkaniu uczestniczyć
- powiedział Seremet.
Niepokojące słowa prokuratora generalnego padły po zaproszeniu go przez prezydenta Bronisława Komorowskiego (60l.) na posiedzenie Rady, które ma być poświęcone wyjaśnianiu okoliczności katastrofy smoleńskiej i ostatnim doniesieniom o wykryciu śladów trotylu na wraku tupolewa. Czy prokurator Seremet boi się o swoje życie? Czy też nie jest pewien, czy do 19 grudnia dotrwa na stanowisku? Według jego rzecznika, słowa szefa prokuratury były jedynie „luźną uwagą”.
Prokurator Szeląg zastrasza biegłych
Szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie płk Ireneusz Szeląg zabronił biegłym informowania kogokolwiek, w tym swoich przełożonych, o ustaleniach poczynionych w Smoleńsku podczas ostatniego wyjazdu.
- Takie zachowanie jest absolutnie niedopuszczalne – mówi nam Tomasz Kaczmarek (PiS), który w tej sprawie złożył do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prokuratora Szeląga.
Według informacji „Gazety Polskiej Codziennie” w dniu publikacji na temat znalezienia śladów materiałów wybuchowych na wraku Tu-154M wczesnym rankiem, ok. godz. 6, prokurator Ireneusz Szeląg zadzwonił do funkcjonariuszy Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Śledczego, którzy byli w Smoleńsku. Powiedział, że nie wolno im informować nikogo, w tym przełożonych, o ustaleniach poczynionych w Smoleńsku.Prokurator Szeląg zagroził,że gdyby doszło do przekazania tych danych, funkcjonariuszom grozi odpowiedzialność karna.
Ustaliliśmy, że policjanci z tej rozmowy sporządzili notatkę, która znajduje się na Komendzie Głównej Policji. Funkcjonariusze, którzy byli w Smoleńsku, przywieźli do Polski zapisy badań, które znajdują się także w pamięci urządzeń użytych przez biegłych. Pełny opis czynności i pomiarów został sporządzony na bieżąco w Smoleńsku, podczas wykonywanych badań. Biegli mieli ze sobą przenośny komputer z oprogramowaniem do opracowania wyników pomiarów.
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"



Komentarze
Pokaż komentarze (1)