Kacpro Kacpro
780
BLOG

Gdyby PiS zrobił rewolucję,Tusk mógłby mógłby ich zdelegalizować

Kacpro Kacpro Polityka Obserwuj notkę 0

 

 Premier Tusk w Kosowie. "Nie ma nic cenniejszego niż bezpieczna ojczyzna" - 11.11.12 Premier Tusk przebywał z wizytą w Kosowie, nie było go na uroczystościach w Warszawie.

 

TVN24.pl /  "- Polska jest dzisiaj bezpiecznym państwem i bezpiecznym domem dla swoich obywateli. Ale jak łatwo jest utracić bezpieczeństwo i dobrą reputację, wiedzą mieszkańcy tej ziemi - powiedział Donald Tusk wśród polskich żołnierzy w Kosowie podczas uroczystego apelu z okazji Święta Niepodległości. (...) - My w Polsce szczególnie mocno doświadczyliśmy tego, co znaczy konflikt, co znaczy zagrożenie, może dlatego wiemy tak dobrze, że nie ma większego przekleństwa niż konflikt domowy, niż wojna pomiędzy braćmi. - podkreślił premier zwracając się do polskich funkcjonariuszy."

<>

Gdyby nie Stefan Niesiołowski Polska byłaby potworna,

i nawet byśmy o tym nie wiedzieli.

 



  .

Fragment artykułu na Onet.pl z 30 września 2012 r. , Cytat:

 


“Ucieszyłbym się, gdyby PiS zrobił rewolucję i próbę zamachu stanu, bo to byłby ostateczny koniec Kaczyńskiego i PiS. Panowie, zróbcie rewolucję i szturm na Belweder! (...) Niech PiS wywoła kolejne Powstanie Warszawskie - powiedział w pierwszej części rozmowy z Onetem Stefan Niesiołowski.”

Przy założeniu, że Katastrofa Smoleńska była “I-wszym przewrotem pałacowym”, przewiduję, że w Polsce, w najbliższych dniach, może dojść do "II-go przewrotu pałacowego”, np. "symulacji zamachu" w dniu 11 listopada, podczas marszu "Razem dla Niepodległej". Bo ten marsz, "to coś nietypowego". Zaplanowanym wynikiem byłoby oskarżenie PiS o wywołanie zamieszek (może nawet o zamach) i delegalizacja partii Jarosława Kaczyńskiego...." Więcej po materiale o "Marszu Niepodległości" i przemówieniu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 11.11.2009 r. oraz zapisu przemówienia lecha Kaczyńskiego z dnia zaprzysiężenia w 2005 roku. ... / Zapraszam do lektury, ... i nie pozwólcie się nabtrać TVN-owi.
 

Więcej / Skopiuj link

http://kacpro.salon24.pl/463008,gdyby-nie-stefan-niesiolowski-polska-bylaby-potworna 

 

Obchody wydarzeń Grudnia '70 w Szczecinie: Rekonstrukcja

 

 

 

Gdyby nie Stefan Niesiołowski Polska byłaby potworna, i nawet byśmy o tym nie wiedzieli.Przy założeniu, że Katastrofa Smoleńska była “I-wszym przewrotem pałacowym”, przewiduję, że w Polsce, w najbliższych dniach, może dojść do "II-go przewrotu pałacowego”, np. "symulacji zamachu" w dniu 11 listopada, podczas marszu "Razem dla Niepodległej" - bo ten marsz, "to coś nietypowego". Wynikiem byłoby oskarżenie PiS i delegalizacja partii Jarosława Kaczyńskiego.
 

Gdyby nie Stefan Niesiołowski Polska byłaby potworna, i nawet o tym byśmy nie wiedzieli. Dziękujmy Bogu, że dał nam Pana Stefana, lepiej żyć w świadomości nawet trudnej, niż być “nieświadomym cielęciem”, które nie wiadomo kiedy trafi pod rzeźniczy nóż.
.

Fragment artykułu na Onet.pl z 30 września 2012 r. , Cytat:

“Ucieszyłbym się, gdyby PiS zrobił rewolucję i próbę zamachu stanu, bo to byłby ostateczny koniec Kaczyńskiego i PiS. Panowie, zróbcie rewolucję i szturm na Belweder! (...) Niech PiS wywoła kolejne Powstanie Warszawskie - powiedział w pierwszej części rozmowy z Onetem Stefan Niesiołowski.”

 

“Drugi przwrót pałacowy - Czy 11 listopada będzie "symulowany zamach stanu?”
 

Jedyne co może zapobiec powrotowi PiS do władzy, jest delegalizacja.Myślę, że wywód Pana Stefana Niesiołowskiego jest sygnałem, że działania przeciwdziałające “rewolucji PiS” mają miejsce i w związku z tym, może dojść do zaplanowanej prowokacji siłowej.
 

Przy założeniu, że Katastrofa Smoleńska była “I-wszym przewrotem pałacowym”, przewiduję, że w Polsce, w najbliższych dniach, może dojść do "II-go przewrotu pałacowego”.
 

Na przykład 11 listopada może mieć miejsce "symulowany zamach stany", oraz oskarżenie o to PiS, skutkujące delegalizacją (w takich celach robi się prowokację). To jedyny sposób na utrzymanie obecnego stanu rzeczy , i niedopuszczenie PiS do władzy.

<>

"Tuska ratuje tylko zamach" by Polaczok

http://polaczok.blogspot.ca/2012/05/tuska-ratuje-tylko-zamach.html

Na chwilę zapomnijmy o wielu niewyjaśnionych kwestiach smoleńskich, wróćmy myślami do tego złowieszczego poranka, soboty 10.04.2010 roku. Jest piękny słoneczny ranek, godzina lekko po dziesiątej. Jak grom z jasnego nieba spada na nas wiadomość o katastrofie z udziałem polskiej delegacji udającej się na uroczystości w Katyniu. Szok, niedowierzanie, wybuch niespotykanych myśli, łzy totalnego zdołowania związanego niewątpliwie z Katyniem. Wszystko nabiera niewyobrażalnych wymiarów po wstępnym ogłoszeniu listy nazwisk uczestników lotu. Odczucia te dotyczyły każdego normalnego człowieka bez względu na upodobania czy kolor myśli.
Spróbujmy jednak wyobrazić ludzi stojących na stanowiskach pracy, pracy bezpośrednio związanej z tym lotem. Do osób bezpośrednio zaangażowanych w ten lot można zaliczyć przedstawicieli BOR, MSWiA, MSZ, Kancelarii Premiera wraz z samym Premierem, 36 SPLT, COP oraz z innych służb, do których należał obowiązek posiadania wszelkiej wiedzy na temat wizyty Prezydenta RP. 

W podobnej sytuacji znalazły się osoby po stronie rosyjskiej z Putinem na czele. No i się zaczęło. Jest problem, nikt nie wie jeszcze o co chodzi, no poza Radkiem Sikorskim, który w sposób czysto telepatyczny przeanalizował przebieg zdarzenia i był już wszystkiego pewien w kilka minut po zdarzeniu.

Ale zostawmy ten jeden przypadek do rozważań przez wróżkę i radiestetę. Załóżmy taki oto przypadek, że wszyscy zaczynają myśleć o własnym tyłeczku w związku z odpowiedzialnością jeszcze nie wiadomo jaką. Cóż Radek Sikorski mógł lepszego wymyślić jak rozwiązanie pod tytułem ,,nie - to nie ja''. Przypuśćmy, że tak wyćwiczony odruch ma każdy skundlały polityk, który jest zaprawiony w wykręcaniu się sianem, składaniem obietnic bez pokrycia, wiecznym łganiem i ciągłym mataczeniem.
 
Ponieważ przykład idzie z góry, wszelkie służby szybko uczą się od swoich mistrzów iluzji, jak mają przetrwać mało robiąc i nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności. Skundlały strach przed odpowiedzialnością za coś, czego nikt jeszcze nie umiał ocenić, uruchomił lawinę obłudy, która została skierowana na obywateli z każdej strony, poczynając od źródła jakim był Premier, na sprzątaczce z Okęcia kończąc.
W końcu podobne przypadki odnajdujemy w przyrodzie, choćby skunksy, żmije, czy też węgorze elektryczne. To taki rodzaj zasłony obronnej, podobnej w znaczeniu do mgły smoleńskiej, przed honorowym stawieniem czoła na przeciw rzeczywistości.
 
Premier, po krótkim i ludzkim szoku, szybko otrząsnął się i wrócił na kurs i ścieżkę tworzenia mistyfikacji oddalającej go od choćby honorowej odpowiedzialności za los - o matko, kraju ? - On nie potrafił zadbać o jedną osobę, Prezydenta RP, a co dopiero mówić o obywatelach ? Donek, nie poddawaj się, przecież to będzie totalna klapa, co z partią, rządem, lodami itp. - pomyślał Tusk w pierwszych chwilach.

Ponieważ w podobnej sytuacji znalazł się Putin, który pomyślał sobie o tym, że ktoś poprzez zamach mógłby zrobić z niego balona przed wyborami prezydenckimi, szybko przypomniał sobie temat zatopienia Kurska i postanowił pomóc sobie i koledze Donaldu. ,,Zmarłym życia nie przywrócisz, a żywi muszą żyć za wszelką cenę przy korycie'' - tak powstał szybko pomysł totalnego przejęcia kontroli nad śledztwem, które zostało zaprojektowane w taki sposób, aby badaniem jednej sprawy zajęło się przynajmniej z sześć komisji w oparciu o jakieś tam dowody lub ich brak, dla pewności zakopując je na co najmniej jeden metr pod ziemię lub zapominając czegoś tam zmierzyć, bo przecież wsie pogibli.
 
Zależności pomiędzy tymi komisjami powodują, że każda jest uzależniona od każdej pozostałej. Jednym słowem rosyjska ruletka w przebiegu przymusowego udawania badania sprawy oraz blackjack w postaci dwóch kart premierowych o łącznej wartości nominalnej 21 po powstaniu dowolnej wątpliwości – to obraz gry prowadzonej z publicznością. Ponieważ przykład idzie z góry, reszta podległych zrobiła wszystko podobnie na ile umiała.
Niektórym się to nie powiodło, choćby Bielawnemu, innym udało się przerobić nawet trzecią salonkę w raporcie bez sprawdzania czy po jej remoncie nie pozostał jakiś kapiszon w tym rejonie. Normalny obywatelu, spróbuj nie zapłacić ZUS'u na czas – nie żyjesz, spróbuj nie zapłacić podatku – nie ma cię, a Janicki za wzorcowe niedopilnowanie Prezydenta otrzymuje nagrodę w postaci nominacji z szofera na generała – wot gieroj, traktorzysta wyższe inżyniera.

Wystarczy przypomnieć ten jad, śmierdzące wydzieliny skunksa czy też inne fekalia nam serwowane na przestrzeni od 10.04.2010 do dnia dzisiejszego. A zatem, cztery lądowania, no może trzy, a właściwie jedno. O której godzinie ? O 8:56 wszystkie dzwony w kościołach biły przez dwa tygodnie. Jak40 – nie, to był Tu154M. Oni lądowali – nie , przecież odchodzili. Oni odchodzili – zaraz, ale przecież to wyglądało jak lądowanie. Głos generała w kokpicie raz się pojawiał, raz znikał. Kopano na ponad jeden metr głębokości ziemię aby wydobyć pieczołowicie wszystko to, co się tam rozsypało, ale pozostawiono jednak coś dla archeologów i wycieczek krajoznawczych
 
Z ciał nie było co zbierać, ale 97 osób się doliczono natychmiast. Badania zwłok przeprowadzono – ale ekshumacje są i będą. Komórki zablokowano – ale jednak dzwoniły jak zaprogramowane. Rosjanie informowali o złym stanie lotniska – ale my dowiedzieliśmy się tego od św. Piotra dnia 12.04.2010. Medale omonowcom obiecano – ale było im zbyt mało i okradli karty kredytowe ofiar. Właściwie to szkoda dalej wymieniać te wszystkie rozbieżności i dualizmy znaczeniowe, gdyż jest to jeden wielki skandal aby Premier polskiego rządu nic o tym nie wiedział.

Tak czy siak, jeśli Premier nie wiedział o tym wszystkim – taczka, wiedział – taczka lub coś mocniejszego. Donaldu Tusku może uratować tylko zamach, bo w każdym innym wypadku należy obawiać się takiego rządzenia, gdzie nie można upilnować tylko jednej i to najważniejszej osoby w Państwie a co dopiero powiedzieć o bezpieczeństwie całego kraju. Dlatego utrzymywanie otoczki zamachowej jest jedyną drogą, którą podąża Donald Tusk i jego ekipa podwładnych. Zamach jest jak tlen potrzebny tej ekipie do dalszej egzystencji iluzji rządzenia. Bo jeśli nie zamach, to taczka.
 
 
 
 
<>
Kaczyński:"Nie wiem, czy pan Tusk chce mnie zamordować"
 
 
* Zanim klikniesz na link wejdź nawww.salon24.pl i w górnym rogu wyłącz filtr
 

Kaczyński: "Nie wiem, czy pan Tusk chce mnie zamordować, czy też ograniczy się do banicji - stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński, kiedy po wyjściu z Prokuratury Generalnej odniósł się do wystąpienia premiera"

Według premiera, Kaczyński dzieli Polaków na zwolenników i przeciwników tezy, że rząd "współuczestniczył w zbrodni zabójstwa prezydenta i 95 polskich obywateli w katastrofie smoleńskiej".

-Zdaniem Tuska nie sposób ułożyć sobie życie w jednym państwie z tymi, którzy formułują tego typu wnioski. - Premier zadeklarował jednocześnie, że mimo oskarżeń, jakie PiS wysuwa pod adresem rządu w związku z katastrofą smoleńską, będzie on dalej pracować ze wszystkimi, którzy uznają Polskę za swoją ojczyznę, a rząd wybrany w demokratycznych wyborach za uprawniony do rządzenia.


 

 
 
 

Tomasz Lis / Newsweek:

"Nie trotyl ani nie nitrogliceryna są największą sensacją minionego tygodnia. Jest nią wstrząsający dowód na to, że wystarczy kilku nieodpowiedzialnych dziennikarzy i kilku nieodpowiedzialnych polityków, by wstrząsnąć prawie 40-milionowym krajem w środku Europy. (...)

To nie jest zabawne. Słowa mają konsekwencje. Ile czasu potrzebowałaby ta ekipa na totalne skompromitowanie Polski i doprowadzenie w kraju do histerii? - Tydzień? Miesiąc? Czy naprawdę stać nas na takie eksperymenty?

 

 

- Za chwilę „niepokorni” dziennikarze odzyskają rezon i znowu zaczną dosypywać do pieca." 
 

RESZTA TO SAME BZDETY, WIĘCEJ  W cz.I

http://kacpro.salon24.pl/460871,w-newsweeku-tomasz-lis-o-kompromitacji-kaczynsk

 


 

<>

"Modlitwa współczesnych Rycerzy"

"Marsz.Marsz. 11 listopada"

11.11.12

Na Polskę i Naród podnieśli znów rękę, 
kolejne chcieli wyrwać serca.

Wystarczy! Teraz już tylko słowa potrzeba,
by "bratnia" przelała się krew.
To Naród marszczy swe czoło,
niczym Piłsudski ściąga swą brew.

Z Wawelskich Krypt powstaje duch,
powstaje w obronie polskich serc
bestialsko wpierw wyrwanych.
Powstaje duch! Potęzną pręży pierś!

Szczęk szabel słychać, pieśń.
"Urodziłem się w Polsce"- słychać słowa.
Łopoczą flagi niczym orle skrzydła.
Bójcie się! 
Nienawiść wasza już nam zbrzydła!

Giń i przepadnij hydro przeklęta!
Naród wie, znów był podstęp i zdrada.
Miecz zetnie siedem łbów przeklętego gada.
Jeszcze raz załopoczą flagi! Będzie defilada!

Do boju ruszą hetmańscy Rycerze!
Odwagi! Jeszcze raz Orzeł rozłorzy skrzydła!
Bo Naród zawarł przymierze z Ojczyzną...
Zawarł przymierze "na wolność wiekuistą"!

<>

Kacpro
O mnie Kacpro

"Antypolskie sprzysiężenia" Z pamiętnika generała Zygmunta Berlinga, dowódcy 1 Armii WP / 1943 r. <> "Za plecami Armii walczącej krwawo o wolność i szczęście Ojczyzny, wrogie ręce, w naszym domu wychowane, usiłowały je zakuć w nowe kajdany ... Wróciło wspomnienie sprzed lat. 17 września 1939 roku na ulicy Niemieckiej w Wilnie, zamieszkałej prawie wyłącznie przez burżuazję żydowską, spotkałem o godzinie szóstej rano dwa czołgi radzieckie oblężone przez tłum wiwatujących. Sami Żydzi. Starzy i młodzi, kobiety i dzieci śpiewali i obrzucali czołgi kwiatami - widocznie już wcześniej przygotowanymi na tę okazję. A że to te czołgi, zdławiły ostatni dech wolności na tej ziemi? Niech płacą goje! ... - Nu coo? - Wasze przeszło! Teraz my - powiedział do mnie stary znajomy Żyd. Dziś zrozumiałem, że to był zwiastun. .. <> Stworzono parawan, za którym wybranego narodu elita, w osobach Bermana, Zambrowskiego i (innych) ... ujmowała w swe ręce ster rządów w Państwie. Oni wiedzieli od dawna, jak przystąpić do dzieła. Nie zapomnieli dewizy, że masa to bydło, które musi być jednak prowadzone na dobrym łańcuchu. Pod pokrywą szczerych intencji zwiedli naszą czujność, wykuli ten łańcuch w postaci służby bezpieczeństwa, oraz spreparowanej prokuratury i sądów zdegradowanych do roli narzędzi władzy. Wszystko w imię potrzeb walki z kontrrewolucją. <> Kto chce niech wierzy, że taki był cel żydowskich machinacji. Fakty mówiły, że dla mafii rządzącej, nie ma w Polsce Polaków - są tylko Żydzi i goje! " <> Powyższy cytat zaczerpnięto z książki redaktora Zdzisława Ciesiołkiewicza "Inwazja Upiorów 1944 - 1970 - O wkładzie szowinistów żydowskich do historii współczesnej Polski" <> TĄ KSIĄŻKĘ MUSISZ PRZECZYTAĆ <<<>>> http://netload.in/datei9OwHQtSTBl.htm <<<>>> * UWAGA ! ! ! Aby ściągnąć PDF należy skorzystać z podanego linku, otworzyć stronę "Netload". Po otwarciu zobaczysz dwa zegary. Pod prawym zegarem kliknij na "DAWNLOD FREE", odczekaj 30 sek., przepisz czterocyfrowy numer do okienka, kliknij NEXT, odczekaj 20 sek. Kliknij na pomarańczowy napis "Or click here" i ściągnij PDF.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka