kaczakomuna kaczakomuna
566
BLOG

Widziałem narodziny 50,000 lemingów jednego dnia!

kaczakomuna kaczakomuna Polityka Obserwuj notkę 10

 

 

Przyznaję się szczerze, że za podszeptem prasy mainstreamowej zostałem piknikowym patriotą i zaopatrzonym we flagę narodową udałem się wraz z radosnym tłumem Alejami Jerozolimskimi na Stadion Narodowy.

Zlekceważyłem informacje, że stadion jest: za mały, za duży, duszny, trawa w nim nie rośnie, dach nie chroni przed śniegiem, podobno ktoś nie dostał zapłaty za wykonane roboty. Dodatkowo zignorowałem wszystkie problemy organizacyjne, które miały uniemożliwić wejście, ogladanie i opuszczenie Stadionu.

Jakby tego było mało - wyraźnie wbrew prasie niezależnej (pomocy finansowej PIS dla GPC nie liczę) zignorowałem ryzyko, że patriotycznie nastawiony elektorat PIS pod wodzą Starucha i senatora Romaszewskiego (ładna karta kiedyś, teraz brzydko sie chwyta) zleje mi mój piknikowy ryj. Co więcej uwierzyłem demoliberalnej reklamie, że na stadion mozna wejść z rodziną i małymi dziećmi bez ryzyka wysłuchiwania bluzgów, dostania butelką, krzesełkiem czy po prostu nożem (+ banner o ojcu Michnika w gratisie).

Relacje z Czechami i Portugalczykami mamy w zasadzie mniej napięte niż z Rosją StalinaPutina - ale znowu za nic miałem ewentualna krwawą rozprawę za Zaolzie, Pragę, faszystów portugalskich i co tam jeszcze. Olałem, że nie mogę wejść z przedmiotami kultu religijnego, aparatem z wymiennym obiektywem, własnym grillem i gorzałą, co do końca przekreśliło moje szanse na stanie się innym, niz piknikowy patriotą.

Przechodząc do sedna: 21 czerwca 2012 wraz z entuzjastycznym tłumem w przeważającej mierze rodaków dotarłem na najpiękniejszy stadion w Polsce, nieporównywalny z poprzednikem , na którym wszystko idealnie działało. Co więcej stadion sam w sobie powodował, poprawę funkcjonowania wszystkiego w koło, co i tak działało. Chodzi mi o ludzi.

Liczne, mocno nawalone jednostki zachowywały się kulturalnie w zalewie piknikowych kibiców i piknikowych patriotów. Liczni pretorianie Starucha i Prezesa (tu przepraszam łyse karki w grupkach po kilku, którzy mieli z futbolem do czynienia pierwszy raz), w magiczny sposób rozsiani równomiernie po całym stadionie ograniczali wrzaski, a nawet powściągali słownictwo!

Pieknie kibicowali Czechom gdy ci atakowali, by oszaleć na punkcie Portugalii gdy Ronaldo strzelił bramkę.

Po meczu, żadnych rozrób - wszyscy pod wrażeniem wielkiego futbolu , a później sprawnej organizacji! Bez siatek, barier, szpalerów Policji!!!

Tak narodziło się 50,000 Lemingów.

W przyszłym tygodniu wybieram się autostradą do Łodzi. Nie traktuję jej jako kosztu Euro - to koszt dołączenia do cywilizacji.

Gdyby stadiony autostrady nie powstały na Euro, tylko na Rocznicę Katastrofy Smoleńskiej cieszyłyby mnie TAK SAMO.

Liczba lemingów może by większa niż się niektórym wydaje

kaczakomuna
O mnie kaczakomuna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka