W tygodniku parafialnym w Osieku proboszcz opublikował listę osób, które przyjęły kolędę, wraz z kwotami, jakie wręczyły księdzu w kopercie. Tygodnik rozszedł się błyskawicznie.
Obok nazwisk na liście podane są adresy zamieszkania. Obok rubryki "ofiara kolędowa" jest jeszcze "wpłata na konto". Parafianie byli hojni. Podczas kolędy wpłacali po 20, 50, ale i po 400 zł. W rubryce "wpłata na konto" są też wyższe sumy - nawet do 1000 zł. Razem ksiądz zebrał 131 tys. zł, a kolędę przyjęły 454 rodziny.
Ks. Zdzisław Ossowski, proboszcz parafii w Osieku, jest zdziwiony pretensjami parafian: - Chodziło o pełną przejrzystość finansów parafii, nie mam nic do ukrycia i chciałem to pokazać - tłumaczył proboszcz. - Przed świętami informowałem, podczas ogłoszeń parafialnych, że taka lista zostanie sporządzona i każdy, kto nie chciał się na niej znaleźć mógł zastrzec swoje nazwisko. I tak zrobiło ponad 30 rodzin. Zdaniem proboszcza, publikacja listy była dobrym pomysłem.
Ktoś czepliwy powiedziałby, ze chodziło o transparentność wydatków, ale dobre i to.
Co byś powiedział (a) gdyby Twoje nazwisko miało pojawić się na liście?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)