kaczakomuna kaczakomuna
955
BLOG

Taśmy prawdy Kaczyńskiego - dlaczego teraz?

kaczakomuna kaczakomuna Polityka Obserwuj notkę 13

Taśmy, kserówki, czarne teczki i inne gadżety wielokrotnie pomagały Prezesowi PIStolecikowi pognebic aktualnych przeciwników politycznych. Watpliwość budzi moment w jakim sie "pojawiły". Gdyby rosyjscy poplecznicy kariery Prezesa chcieli pokryć sprawe Ukrainy albo wesprzeć PIS przeciwko PO - taśmy pojawiły by się już dawno/ przed wyborami.

Dlatego podstawowe pytanuie brzmi: dlaczego "niewidzialna ręka z ruskiej ambasady" , tak skutecznie wspierająca duet Kaczyński - Macierewicz przydatnym materiałem juz trzy dziesięciolecia - wyciągnęli Belke z oka - własnie teraz.

Czy na to pytanie potrafi odpowiedzieć sam Jarosław? Dowiemy się najpewniej niebawem. 

 Taśmy "prawdy" pojawiają się nie pierwszy raz.  Dla zapominalskich przypomnienie taśm prawdy w wydaniu Kaczyński Begerowa.

26 września 2006 telewizja TVN wyemitowała nagrane rozmowy. W ich czasie w pokoju poselskim posłanki Samoobrony, pomiędzy nią a ministrami w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – Adamem Lipińskim i Wojciechem Mojzesowiczem z Prawa i Sprawiedliwości, dyskutowano o korzyściach, jakie miała uzyskać posłanka Beger wraz z innymi pięcioma posłami Samoobrony w zamian za wystąpienie z Samoobrony i poparcie rządu. Posłanka Beger zażądała stanowiska podsekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W czasie rozmów, minister Lipiński zapewniał posłankę Beger, że do podjęcia decyzji wystarczy jedna rozmowa z Prezesem Rady Ministrów Jarosławem Kaczyńskim[2]. Jednocześnie zasugerował, że może istnieć prawna możliwość pozbycia się groźby spłacenia weksli poprzez stworzenie funduszu z pieniędzy Sejmu. Fundusz miałby w przypadku wizyty komornika "założyć" za posła do czasu wyjaśnienia sprawy na drodze sądowej.

  W nocy 27 września 2006 swoje konferencje prasowe w Sejmie odbyli liderzy głównych partii politycznych w Polsce. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk oraz przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak zażądali natychmiastowego zwołania posiedzenia Sejmu, na którym miałby być rozpatrywany wniosek o samorozwiązanie Sejmu, zażądali również dymisji rządu Jarosława Kaczyńskiego. W podobnym tonie wypowiedział się przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper.

27 września 2006 roku, przed budynkiem Sejmu zebrało się około 200 osób, które manifestowały swój sprzeciw wobec rządu Jarosława Kaczyńskiego. Mniejsze demonstracje miały miejsce w GdańskuGdyniKielcachPoznaniu i Toruniu.
Wieczorem tego samego dnia, premier Jarosław Kaczyński w orędziu telewizyjnym[3] bronił racji PiS-u, stwierdził, że nazywanie rokowań politycznych korupcją jest kłamstwem i hipokryzją, gdyż jak uważają niektórzy w tych rozmowach nie zdarzyło się nic, co nie zdarzało się przy prowadzeniu innych rozmów koalicyjnych, także przez polityków opozycji. Twierdził, że są to działania "układu" broniącego się przed reformami rządu. Osoby, które to robią oskarżył, że chcą doprowadzić do kryzysu politycznego. Premier krytykowany jest szczególnie za pozostawienie posłów Adama Lipińskiego i Wojciecha Mojzesowicza na stanowiskach.

PS wpis dedykowany lalce PISu Seamanowi.

 

kaczakomuna
O mnie kaczakomuna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka