Rozumiem radość PISiaków z potknięcia przeciwnika. Nie rozumiem dlaczego nie ma ani sekundy zawahania czy ta radość jest zasłużona. Przecież problemy PO nie są wynikiem szczególnie przemyślanych , madrych czy szczęśliwych działań PIS.
Mizeria PO jest wynikiem ROZGRYWKI taśmami. Rozgrywki , która nie jest prowadzona w interesie PIS . Niedawno był lepszy moment , wszak - taśma pomogłaby PISowi Z ŁATWOŚCIĄ WYGRAĆ WYBORY.
Taśmy nie przysłużą się również Polakom - wszak nic na nich jako społeczeństwo nie zyskamy. A najprawdopodobniej na nich stracimy.
Stracimy wobec GRUPY TRZYMAJĄCEJ WŁADZĘ Z DUETEM KACZYŃSKI-MACIEREWICZ.
Po prostu nie wiemy (jeszcze) skąd przyjdzie cios. Być może Tusk chciał ukrócić jakiś ich biznes, a może tylko tak się mocodawcom układu wydawało. Ktos pisze , że chodziło o OFE. Może o energię odnawialna. Czort zresztą wie jakie ustawy sie akurat teraz gotuja w sejmowym kotle.
Jedno jest pewne, Kaczyński (jak zawsze) gra kartą, którą od swoich popleczników dostaje. Z małym, ale zawsze zyskiem.
247
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (10)