Mentalność niewolnika została ukształtowana w Polakach przez zabory , dwie wojny i komunizm. obserwacja otoczenia pokazywała wtedy, że wszelka aktywność polityczna będzie karana, a nawet jeśli nie , to się nie opłaca.
Podobnie działalność gospodarcza prowadzona przez zaborców, cudzoziemców czy w końcu przez mniejszości etniczne , Polaka zaangażowanego w handel stawiałaby z nimi w jednym szeregu. A Polak czuł się lepszy od otoczenia. Niestety brak aktywności politycznej i gospodarczej zaczęła łączyć się z podrzędną rola polityczną i mizerią ekonomiczną. Co dodatkowo pogłębiało frustracje Polaka. Dwie okupacje i komunizm do pasywnej postawy dodały nutę cwaniactwa i tumiwisizmu. Wiadomo , w socjalizmie nikt się nie dorobił, ale bierny cwaniak miał jednak trochę lepiej.
Od 1989 roku i wyzwolenia energii politycznej i ekonomicznej polaków minęło jedynie 25 lat. To niedługo aby przestawić się z mentalności biernego niewolnika uczepionego łaski pana, w pewnego siebie obywatela, rzutkiego przedsiębiorcę. Mającego określony cel i konsekwentnie go realizującego.
Rozumiemy przyczyną, ale nie można pobłażać takiej postawie. Natura niewolnika jest taka, że zwykle trzeba go "popchnąć" w kierunku "działania" , inaczej będzie trwał w stuporze. Polityczni i ekonomiczni niewolnicy są balastem dla Polski. Osłabiają demokrację, osłabiają gospodarkę.
Dlatego trzeba lać przynajmniej internetowym słowem po pustych łbach, inaczej znowu obudzimy się pod takim czy innym zaborem.



Komentarze
Pokaż komentarze (26)