Kalokagatia Praktyczna
He makes the clouds his chariot and rides on the wings of the wind. He makes winds his messengers [angels], flames of fire his servants. (Psalm 104:3, 4, NIV)
0 obserwujących
246 notek
148k odsłon
210 odsłon

Kler - zbyt mało wyobraźni - zbyt dużo fantazji

Wykop Skomentuj9

Byłem właśnie na Klerze. Trochę mnie rozczarował.  
W zasadzie dobrze że powstał i dziwne że tak późno. Czy czyms mnie zaskoczyl, cokolwiek sie dowiedzialem - nie. Trochę taki, jakby, zbyt powierzchowny. Ostatnia scena - nieprzekonywująca,
taka wyssana z palca. 

Ale to Oko Opatrzności ułożone z ludzi i spłonącego w środku mi się podobało, chociaż pompatyczne, bo w moim stylu ;) [coś jak dzwon w chmurach bijący
na zakończenie "Przełamując fale" Triera;
jak Alfa kreślona przez
zawracający samochód u Antonioniego]. 


I pomysł na filmowe pokazanie traumy wspomień - dźwięki z 'piekielnego magazynu' i cierpiący bohater,nic nowego ani przejmującego - język kina ma przecieżtyle możliwości, tutaj niewykorzystanych.. 
Natomiast na poczatku jest scena gdzie kilka elementów jest identycznych jak w moim - zupelnie przez
nikogo nie zrozumianym
w zasadzie
- "
Żalu doskonałym", kilkuminutowej etiudzie
 sprzed 7 lat.

- Ksiadz wzywany do umierajacego.. - chlopak ktory ma go sprowadzic..- nawet rower.. 

Ten filmik byl częściowo finansowany przez Allegro, gdyż wygral nominację w konkursie scenariuszowym.
Jedyny mój eksperyment filmowy sprzed lat nie 
finansowany w całości prywatnie (z pensji młodego
wykładowcy).
Finansowanie oznaczało zakupienie przez ten serwisrekwizytów, ale akurat ubocznych (ornaty i plebanięudostępnił znajomy serdeczny duchowny; a byłoto kantorowskie Wielopole). Pomógł przyjaciel 
z dawnej pracy - ks. dr Piotr (teraz już ks. prof.).
Akurat przykład Serdecznego człowieka o złotym
sercu. Uczciwy, przyzwoity, pomocny.

Wracając do Kleru.Księży w filmie..
Był to dość sprawny obraz instytucji - ale niedość
prawdziwy obraz ludzi. Mechanizmy grupy - pokazane 
sprawnie, mechanizmy ludzkie - przerysowane lub uproszczone.

Mi zabrakło w tym scenariuszu - jesli chodzi o koncówkę -  wiarygodności. Ale jeśli chodzi o całość - oryginalnych pomysłow. Smarzowski okazał się raczej jednostronie trochę - socjologiem, w tym socjologiem patologii w organizacji, psychologiem mniej, filozofem najmniej..a artystą też niestety dość tutaj płytko nurkującym. 


A to ta moja miniatura nierozumiana etiuda - może po 7 latach jest lepszym filmem, bo jest filmem bardzo złym, bo kompletnie niezrozumianym. I nie chodzi w nim oczywiście o żadne zagadnienie  molestowania (nie jest to centralny motyw ani psychologiczny ani moralny) tylko o rozważenie pewnego dziwnego dogmatu, co sygnalizują początkowe wprowadzające napisy. Które nic nie pomagają w percepcji, gdyż chodziło mi o pomysł na rozwiązanie tego dylematu, i jest oryginalny, co nie ma znaczenia, bo nie do odebrania przez Widza. W "Klerze" zaś, wydaje mi się, odwrotnie, zbyt dużo zostało tutaj zrobione "pod Widza" - i to, niestety, nie tego bardziej wymagającego..


Film można obejrzeć tutaj:



Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura