(Proszę wsłuchiwać się, eksperci której partii wykorzystają w komentarzach extralogikę zastosowaną w tytule.)
Znajomość języków jest słaba, okazało się że Amerykanie mówili o tarczy broniącej Stany, skupieni wokół BBNu rozumieli, że Polskę.

Prawdopodobnie jednak ... nie znał Rona Asmusa.
Wkrótce zaczniemy sobie zadawać pytanie, czy tarcza w ogóle miała powstać, czy tylko byliśmy wraz z tarczą pionkami w amerykańskiej, strategicznej megarozgrywce z Iranem.
Amerykanie, jak Lepper i Giertych, okazali się nietrwałym elementem IV RP.

Bądźmy wyrozumiali, premier Kaczyński z oczywistych powodów mógł nie wiedzieć, jaki los spotyka pannę, która zbyt wcześnie oddała kawalerowi wszystko, na co u niej liczył.
Jedynym zadowolonym może być lubiący orędzia prezydent. Będzie mógł w 70-tą rocznicę napaści Rosji na Polskę wspomnieć, że Amerykanie napadli na Polskę.
Ze smutkiem konstatuję, że wbrew intencjom, prezydent dzisiejszym orędziem zamiast rozdrażnić, raczej rozśmieszy Rosjan.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)