Od śmierci Barbary Blidy pozostające w rękach PiSu służby wydają się być sparaliżowane. Stworzone do ścigania CBA zamiast zatrzymań wysyła listy z wiadomością o możliwości popełnienia przestępstwa. Kto jeśli nie CBA ma zebrać dowody - prezydent z Wypychem czy Schetyna z Niesiołowskim?
Wszystko bierze się stąd, że dziś już nie można bezkarnie wskazać i zastrzelić politycznego ofiarnego kozła.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)