Czy Jarosław próbuje powstrzymać brata przed podpisaniem traktatu z Lizbony? Tak można zrozumieć ostre zaprzeczenie zamiarowi podpisania w niedzielę. W sytuacji, gdy "afera hazardowa" zdaje się być skórką banana, na której najbardziej potłucze się PiS, czeka nas rozróba międzynarodowa. Stąd wczorajszy powrót na radiomaryjne łono.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)