
Śmieszne są zarzuty "Polityki", bo w latach 1996-98 Lech Kaczyński był jeszcze (jak każdy prawnik) człowiekiem do wynajęcia. Katonem został później.

Śmieszne są zarzuty "Polityki", bo w latach 1996-98 Lech Kaczyński był jeszcze (jak każdy prawnik) człowiekiem do wynajęcia. Katonem został później.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)