
Prezydent na szczycie pojawi się po raz pierwszy w nowej roli, tego który traktat podpisał. Zagadką jest czy jako zwolennik, sceptyk, czy jako długo mądrzący się o niczym? Dla Polaków nie jest to sytuacja komfortowa, przynajmniej dla tych uważających, że jeśli nie potrzeba, ze swoim wstydem nie wychodzi się z domu.
P.S. W związku z zarzutami komentatorów o powielanie notek informuję, że notka „Prezydent klimatycznie szczytuje” została usunięta przez administrację S24.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)