Nie mając dostępu do akt IPN-u dostęp mam większy niż będę miał po ich otwarciu - do tak absurdalnych argumentów posuwają się obrońcy esbeckich tajemnic zgromadzeni wokół PiS-u i IPN-u.

Pod IPN-em, jak po stare bułki, nie ustawią się kolejki, swobodny dostęp do archiwów nic nie zmieni poza pokazaniem, że niewielu one interesują.
Jarosław Kaczyński w kolejce stanie samotnie.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)