Rzeczpospolita dokonała przełomowych ustaleń w sprawie przecieku z kancelarii premiera ws. afery hazardowej.

Okazuje się, że kiedy Mariusz Kamiński ogłaszał o przecieku z kancelarii premiera, CBA musiało nie wiedzieć, że Miro jak gdyby nigdy nic nadal spotyka się z Sobiesiakiem.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)