Najpierw raport prezydenta o uszczelnieniu kancelarii, szczegółowy ze wskazaniem podjętych środków, a dopiero potem umowa gazowa - tylko tak może zachować się odpowiedzialny premier. Prezydent, z którego kancelarii wyciekają tajne informacje, nie może być o wszystkim informowany, tego wymaga bezpieczeństwo Polski, w tym bezpieczeństwo energetyczne. Bez trudu powinien to zrozumieć min. Stasiak.

Do tego czasu premier powinien umożliwić prezydentowi gościnne czytanie dokumentów w kancelarii tajnej Urzędu Rady Ministrów.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)