
nie nauczał pijany w Kijowie, a i tak Polacy go nie chcą. Instytut Pamięci Narodowej zdaje się już nie gwarantować jakichkolwiek szans w prezydenckim wyścigu, walka o niego będzie więc krótka i pozorowana.

nie nauczał pijany w Kijowie, a i tak Polacy go nie chcą. Instytut Pamięci Narodowej zdaje się już nie gwarantować jakichkolwiek szans w prezydenckim wyścigu, walka o niego będzie więc krótka i pozorowana.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)