Tomasz Lis zatrybił i stara się nadrobić. Właśnie stwierdził, że Premier jest jak Rewizor Gogola. No i tu przegiął troszku. Nie chodzi o to, że porównał premiera do postaci komediowej. To jest nic. Gorzej że to porównanie dobrze oddaje istotę układu na scenie politycznej.
Lada moment zjedzie prawdziwy rewizor. Kurtyna, kurtyna!




Komentarze
Pokaż komentarze (2)