3 obserwujących
34 notki
8709 odsłon
200 odsłon

Potępienie śmiercią duszy

Wykop Skomentuj2

Ostatnio, rozmawiając z obcowiercą, zostałem postawiony wobec interesującego zestawienia. Skoro „Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze” (nadal jest to prawda wiary, o czym można sobie poczytać w Opoce[1]), a Jezus, zwracając się do bogatego młodzieńca, mówi, że nikt nie jest dobry, tylko Bóg [Łk 18,19[2]], to tę drugą prawdę wiary należałoby przeczytać jako: „Bóg jest Sędzią niemiłosiernym, który karze wszystkich bez wyjątku”.

Piekło

Św. Tomasz z Akwinu, nauczyciel Kościoła, autor wielu traktatów teologicznych, pozostawił po sobie także króciutki „Wykład z pacierza”, w którym omawiając artykuły XI i XII Credo, napisał m.in.:

150. Co do czwartej sprawy, mianowicie losu potępionych, to będzie on odwrotnością losu zbawionych, będzie to bowiem kara wieczna i to w czworakim aspekcie. Po pierwsze, ich ciała będą budzić odrazę. W Księdze Izajasza czytamy (13,8[3]) „Lica ich jak oblicza spalone”. Następnie będą doznawać cierpień, ale to ich nie zniszczy, będą bowiem zawsze płonąć w ogniu i nigdy się nie spalą. W Księdze Izajasza (66,24[4]) czytamy: „Robak ich nie zginie i nie zagaśnie ich ogień”. Po trzecie ich ciała będą ociężałe. Ich dusza będzie jakby związana łańcuchem. W Psalmie czytamy: „Aby ich królów zakuć w kajdany, a dostojników w żelazne łańcuchy.” (149[150],8[5]). I po czwarte, ich ciało i dusza będą jakby zmaterializowane. Można do nich odnieść to, co czytamy w Księdze proroka Joela (1,17[6]) „Pogniły ziarna pod swymi skibami”.

157. […] Potępieni [...] czyli uczestnicy śmierci wiecznej tyleż samo będą doznawali udręki i kary, ile zbawieni radości i chwały.

158. Ta ich kara będzie tym dotkliwiej odczuwana, że po pierwsze, będą odłączeni od Boga i wszelkich dóbr. I to jest kara potępienia, odpowiadająca odwróceniu się od Boga. Jest ona daleko dotkliwsza niż kara dotycząca zmysłów. W Ewangelii św. Mateusza (25,30[7]) czytamy: „Sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności”. W obecnym bowiem życiu grzesznicy tkwią w mrokach wewnętrznych, to znaczy w mrokach grzechu, tam – również zewnętrznych.

Po drugie, kara potępionych będzie mieć swoje źródło w wyrzutach sumienia. W Psalmie czytamy: „Przekonam cię i postawię pod osąd twojego oblicza” (50[49],21[8]). A w Księdze Mądrości (5,3[9]): "Będą jęczeli w utrapieniu ducha". Ten żal i wzdychanie będą jednak bezskuteczne, bo źródłem ich nie będzie nienawiść zła, ale ból z powodu kary.

Po trzecie powodem cierpienia potępionych będzie dotkliwość kary zmysłów, mianowicie ogień piekielny, który będzie trapił i duszę i ciało, i to jest, jak mówią święci, szczególnie okrutna kara, bo dotknięci nią będą zawsze umierali, a nigdy nie umrą, gdyż umrzeć nie mogą. Stąd też nazwana jest śmiercią wieczną, bo tak będą się czuli w piekle, jak ktoś umierający czuje się w szczytowym momencie śmierci. Czytamy w Psalmie: „Do Szeolu są gnani jak owce, pasie ich śmierć” (49[48],15[10]).

Wreszcie po czwarte, źródłem cierpień w piekle będzie rozpacz z powodu niemożliwości wybawienia. Gdyby im dano nadzieję wyzwolenia się z piekła, ich kara byłaby znośniejsza. Skoro jednak odebrana jest im wszelka nadzieja, już gorszej kary być nie może. Czytamy w Księdze Izajasza (66,24[11]): „Robak ich nie zginie i nie zagaśnie ich ogień”.[12]

Tekst co prawda brzmi jak pisany na zamówienie kolegów po fachu. Skoro bowiem potępieniec miał się czuć tak w piekle, jak w szczytowym momencie śmierci, to, po zestawieniu z obyczajem paleniem heretyków na stosach – widać, że kościelna inkwizycja była władna zapewnić straszliwe cierpienia nie tylko za życia, ale i po śmierci – na całą wieczność, bez końca. Nic dziwnego, że budziła powszechną nienawiść i grozę. Niektórym może się wydawać, że w dzisiejszych czasach wiara w męki piekielne jest nieco anachroniczna. Nie łudźcie się – współczesna technika nie omija i tamtych okolic[13].

Podobny opis znajdujemy u ks. Kaszowskiego[14] „Kościół uczy, że kara piekła obejmie całe jestestwo grzesznika, który po zmartwychwstaniu będzie istotą duchowo-cielesną na zawsze.”

Oraz w Katechizmie K.K.:

1034 Jezus często mówi o „gehennie ognia nieugaszonego”[15][16][17][18][19], przeznaczonej dla tych, którzy do końca swego życia odrzucają wiarę i nawrócenie; mogą oni zatracić w niej zarazem ciało i duszę[20]. Jezus zapowiada z surowością, że „pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego Królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony”[21]. On sam wypowie słowa potępienia: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny!”[22].

1035 Nauczanie Kościoła stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie cierpią męki, „ogień wieczny”[23]. Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu człowiek może mieć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo