A Ziobrokurscy odpłacają się Tuskowi, czym tylko mogą.
Wiara posłanki Kempy sięga jak widać od Lux Veritas do Kancelarii Premiera.
No cóż, jeśli wierzyć sondażowniom, PO spada, PISowi rośnie, a w Solidarnej Polsce stupor. Trzeba z tym coś zrobić. I pewnie Ziobro wytłumaczył Tuskowi, że jak go zaprosi osobiście, będzie musiał postąpić tak samo, jak Kaczyński.
No i padło na "wierzącą" Kempę, której na razie nikt przed Trybunał Stanu ciągnąć nie zamierza, a dla której wiara w gościa, próbującego wsadzić jej szefa do kryminału jest czymś tak oczywistym, jak Saska Kępa.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)