"Na ten dzień warszawiacy czekali długimi miesiącami. Kiedy w końcu władze Stolicy otworzyły dla ruchu tunel pod Wisłostradą radość mieszkańców niestety nie trwała długo.
Najpierw się okazło, że tunel faktycznie otwarto, ale tylko w części. Natomiast kilka godzin później wystarczyła chwila opadów i trasa zaczęła wypełniać się wodą wybijającą ze studzienek.
- Nie mamy informacji co jest przyczyną tego, że woda pojawiła się w tunelu - skomentował Piotr Świstak z komendy stołecznej policji. Potwierdził utrudnienia w stronę Łomianek. Jak powiedział, w stronę centrum przejazd odbywa się normalnie."
"Nie mają informacji".
No jak to, nie wiedzą co to twórcza adaptacja słów klasyka?
"Woda, zanim spłynie, musi się zbierać".
Już chyba nadeszły czasy, w których to infomacje, że nowo otwarty most się nie zawalił, a uznana za przejezdną autostrada nie została zamknięta następnego dnia, będą trafiały na czołówki mediów jako megasensacje.
A lud roboczy wytrzeszczy oczy.
I ma na co.
"Kolejka SKM wypadła z torów przy przystanku Warszawa Lotnisko Chopina. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ruch w tym miejscu jest wstrzymany."
To chyba jednak sabotażyści.
Może "prof" Bauman, zamiast pleść trzy po trzy swoje socjo-filozoficzne bzdury, przypomni sobie młode lata i przeprowadzi "śledztwo" w starym, dobrym, zawsze przynoszącym efekt stylu?
Komentarze
Pokaż komentarze (1)