Skierowana, w formie Listu Otwartego przez posłankę PIS i prezes Powiernictwa Polskiego, Dorotę Arciszewską-Mielewczyk, do Pawła Kukiza.
Poniżej obszerne fragmenty.
Teraz masz dwa wyjścia, albo wyprowadzisz swoich wyborców na ulicę (może być może, to oni wyprowadzą Ciebie na ulice), albo będąc w systemie spróbujesz go zmienić.
List prof. Pawłowicz jest wezwaniem skierowanym do Ciebie, które optuje za tym ostatnim rozwiązaniem. (...) W tym liście (przede wszystkim) zauważyłam troskę o losy Polski, ale również zaproszenie do współpracy. I to jest główna „autostrada” tego listu, ze zbędnymi (co przyznaję) „uliczkami bocznymi”.
Nie musimy się we wszystkim ze sobą zgadzać – taka jest istota demokracji. Gdybyśmy się we wszystkim ze sobą zgadzali, Ty byłbyś w PiS-ie, albo ja w Twoim stowarzyszeniu.
Napiszecie program, usiądziemy i porozmawiamy, poszukamy tego co wspólne, tego co nas łączy, bo Polska na to zasługuje, bo Najjaśniejsza Rzeczpospolita potrzebuje zmiany. PiS na te zmiany jest gotowe!
Wiesz co nas łączy? Zaciekły atak mainstreamu. Ale zarówno Ty jak i my mamy już bawole skóry. Damy radę!"
Teraz piłka jest po stronie Kukiza. Może udawać, że jej nie zauważył, zacząć grę lub wyrzucić piłkę przez okno jak najdalej od siebie.
Czekamy.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)