"Wystarczy, że w jakimś wywiadzie wspomnisz, że kręcisz film, w którym religia odgrywa istotną rolę, a znikąd pojawia się tłum wściekłych ludzi, którzy "martwią się" czy aby nie obrazisz czyichś uczuć. Mechanizm jest zawsze ten sam - religia równa się afera. Dodam, że Żydzi są chyba najbardziej przeczuleni na swoim punkcie."
Wzięte z dzisiejszego Jewsweeka. Coen dodał, ja już dodawać nie muszę.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)