"Po mszy podeszła do mnie grupka starszych osób i - jak się to mówi potocznie - zbluzgała mnie, obrzuciła inwektywami"
Wzięte STĄD. Jak widać, hołota znajdzie się wszędzie i niczego nie uszanuje.
"Po mszy podeszła do mnie grupka starszych osób i - jak się to mówi potocznie - zbluzgała mnie, obrzuciła inwektywami"
Wzięte STĄD. Jak widać, hołota znajdzie się wszędzie i niczego nie uszanuje.
Lubię ludzi. Problem w tym, że niektórych z nich najbardziej lubię boleśnie kąsać, ewentualnie tradycyjnym męskim sposobem potraktować pałą w łeb - z tą różnicą, że w przeciwieństwie do polityków nie chowam tej pały w wiązance kwiatów niesionej z uśmiechem przed sobą. Oprócz tego w uprawianiu kanibalizmu przeszkadza mi fakt, że ludzi, których gryzę, zwyczajnie nie trawię. Jestem także utalentowanym słowopotfurcą. Niestety, drodzy paranoicy wszystkich opcji politycznych, nie jestem przez nikogo opłacany, a szkoda. Lista persona non grata utajniona, co będę matołom reklamę robił.
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (7)