Władza serwuje Polakom igrzyska. Gdy gospodarka w ruinie, gdy zapaść finansowa największa na świecie, gdy brak pomysłu na pomysły ratunkowe, kasta Kaczyńskiego wymyśla tematy zastępcze żeby to wszystko przykryć. Była i jest walka ideologiczna, LGBT, która pomału Polakom się już nudzi, jest skandal z podwyżkami dla samych siebie, oczywiście z winny opozycji i za chwilę uchwalona zostanie ustawa, żeby w imieniu Polski można bezkarnie przejmować majątku tylko dlatego, że minister sprawiedliwości ma taką zachciankę. Oczywiście po latach się okaże, że nie słusznie, ale kto by się tym przejmował. Przejęty majątek podzielą między sobą wybrańcy obecnej władzy a to co zostanie czyli nic odda się bez żadnych konsekwencji.
Ziobro chcę się uwłaszczyć na cudzym majątku. Proponuje coś tak niewyobrażalnego w normalnym świecie, gdzie Korea Północna to mały pikuś. Zbierając prywatny majątek tylko dlatego, że on, on ma taki kaprys. Bez wyroku sądu, bez okazania twardych dowodów, bez tłumaczenia z jakiego powodu. Fanaberia jednego człowieka pozwoli zniszczyć drugiego człowieka bo tak oczekuję od tego totalna władza, rękoma Ziobry. Rzecz o tyle nie spotykana co bardziej pokazuję do czego może się jeszcze posunąć kasta Kaczyńskiego. Zabrać, wykorzystać co się da, zniszczyć i w majestacie prawa ruinę oddać. Zgodnie z prawem i sprawiedliwością według Kaczyńskiego.
Dzisiaj już wiadomo, że aby trzymać totalnie za mordę nieposłusznych, należy pozbawić nie tylko godności, honoru, czci Polaka. Trzeba go jeszcze tak upodlić, żeby musiał w biedzie skomleć o litość. To co zrobi Ziobro to nic innego jak broń atomowa wymierzona w tych wszystkich co mają jeszcze czelność być przeciwko władzy. Ma uderzyć i zaboleć tak aby inni widzieli, że nie ma litości i przebaczenia, bo kto przeciw totalnej władzy, ten musi oddać swój majątek, czasami zdobyty ciężką pracą pokoleń.
Jednak w tej złodziejskiej ustawie Ziobry tkwi jeszcze jeden haczyk. I to dość znaczący dla zdobycia całkowitej władzy. Jeśli będzie można przejmować majątki prywatne to i także będzie można tym sposobem ograniczyć wolność mediów. Oczywiście, zaraz odezwa się głosy, że jest to abstrakcja, nie możliwa i niewyobrażalna rzecz, nie pozwoli ani Unia, Niemcy czy Amerykanie, którzy mają swoje udziały w wolnych mediach. I tutaj trzeba sobie uświadomić co do tej pory zrobił szeregowy prezes Polski. Gdy złamał, zniszczył Trybunał Konstytucyjny, gdy wprowadził swoje przepisy prześladujące prokuratorów i sędziów, gdy konstytucję wyrzucił do kosza, nikt realnie nie zaprotestował. Unia pokrzyczała, Ameryka z uśmiechem pogroziła paluszkiem, a reszta udawała, że nic się nie stało. Kaczyński wiedział a raczej testował jak daleko się może posunąć. I teraz zauważył, że może praktycznie wszystko. Wie, że nikt mu nie stanie na drodze w przejęciu za darmo majątku tylko i wyłącznie, żeby zlikwidować przeciwnika. Ameryka zostało przekupiona różnymi zamówieniami, czasami aż podwójnie, Unia dzisiaj jest zajęta sama sobą a Niemcy to wróg i nic mu się nie należy. No i właśnie taką drogą Kaczyński będzie kroczył.
Polska to taki kraj, że potrzebuję od czasu do czasu igrzysk. Lubi co niektóry patrzeć jak cierpi jego rodak. Podnosi wtedy swoje ego i dobre samopoczucie. Sam będąc na kolanach i upokorzony, trzymany za ryj, lubi się cieszyć jak inni są pozbawiani majątków, czci i honoru. Siedzi więc jeden ciemniak z drugim, patrząc w propagandową telewizję jak kasta Kaczyńskiego niszczy niewygodnych. Cieszy się trzymając cały czas kciuk do dołu, pokazując, że chce więcej i bardziej boleśnie. I o to chodzi. Co tam inne ważniejsze sprawy, co tam gospodarka i pandemia, co tam, że Polska w ruinie, liczą się igrzyska. I dobra zabawa.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)