karolbadziagteatrsubiektywny karolbadziagteatrsubiektywny
191
BLOG

Milczenie Dudy.

karolbadziagteatrsubiektywny karolbadziagteatrsubiektywny Polityka Obserwuj notkę 8

Gdzie jest Duda? Jego milczenie jest zastanawiające. Gdy wokół dzieją się sprawy i rzeczy ważne, cienkoPiS Kaczyńskiego schwał się w swoim pałacu. Gdzie jest Duda? Gdzie się schował lub kto go ukrył? Gdzie się podział facet, który zawsze miał coś do powiedzenia a teraz milczy jakby już wszystko co miał przekazać już przekazał. Gdzie się podział człowiek, który uświadamiał swoją osobą, że jest wybitnym i prezydentem, który w swoich szczerościach odczłowieczał Polaków. Gdzie jesteś Andrzeju, przypadkowy prezydencie Duda? Skąd takie milczenie?

Duda to człowiek o określonej osobowości i inteligencji. Zawsze potrafił się odpowiednio zachować, każda sytuacja w której się znalazł wynikała z jakieś kalkulacji. Od czasu gdy chciał zaistnieć w PO Tuska, aż po dzień dzisiejszy jego zachowanie cechuję pragmatyzm. Był pod wrażeniem Tuska, lecz jego miłość do niego musiała zostać brutalnie przerwana, bo takie było żądanie rodziny i środowiska. Gdy Ziobro, Kurski i Bielan zdradzili Kaczyńskiego, Duda stał w rozkroku. Był za a nawet przeciw, jednak znowu presja środowiska w którym żył i się obracał, kazała mu trwać przy Kaczyńskim. Jak widać jego uległość od zawsze była sterowana przez innych. I taką uległość zauważył szeregowy prezes, któremu taki stan rzeczy bardzo się podobał.

Duda został prezydentem całkowicie przez przypadek. Taka fanaberia Kaczyńskiego. Szydło została premierem i z tego faktu była zadowolona, bo to realna władza, bardzo prestiżowe i wizerunkowe stanowisko, dodatkowo z obietnicą, że za 10 lat zostanie premierem. Jednak zbyt ambitna Szydło podpadła Kaczyńskiemu i po stanowisku. Duda trwał. Na kolanach przed swoim prezesem. Niby się delikatnie buntował, coś tam zawetował, po marudził, jednak to wszystko za zgodą swojego pana. Nawet pewne sprawy, które tak bardzo mu się nie podobały, jak chociażby Kurski, pod wpływem swojego środowiska, odpuszczał, rezygnując, dezerterując. Duda nie mając swojego zdania lubił być manipulowany, bo to wygodne i nie trzeba zbytnio myśleć nad konsekwencjami swoich decyzji.

Duda dążąc do swojej reelekcji poniekąd został zmuszony do pewnych zachowań. On nie byłby w stanie wy myśleć tych wszystkich bredni, kłamstw, przeinaczeń czy nie ludzkich słów. Jego postawa i słowa wyborcze pokazały dobitnie jakim jest naprawdę człowiekiem. Totalnie zmanipulowanym, oderwany został całkowicie od rzeczywistości, od sensu dnia codziennego, od prawdziwych informacji bieżącego życia. To co mu kazano, mówił, bo tylko taki przekazać dawał mu zwycięstwo. Wszelkiej maści doradcy podpowiadali, nawet wręcz zmuszali do słów i zachowań, bo taka była rzeczywistość, to strach przed porażką zmuszał do odczłowieczania, do prowokowania, do chamskich zagrywek. Duda to posłusznie wykonywał i gdy już dalej został strażnikiem żyrandola, zamilkł. Uciekł, schował się w swoim pałacu. Milcząc pokazuję, że sam nie jest w stanie niczego sensownego od siebie powiedzieć.

Gdy totalna zaraza pisowska pomału rozjeżdża nowymi podatkami Polskę, gdy deficyt i bezrobocie jest najwyższe w Europie, gdy policja linczuję ludzi na ulicach, on milczy. Tyle naobiecywał, że nie wie jak teraz z tego wybrnąć. Milczy bo musi, bo takie jest oczekiwanie środowiska, które od zawsze miało decydujący głos jak się Duda ma zachowywać. On chcę przemilczeć swoją drugą kadencję, bo chcę mieć święty spokój, wie, że za pięć lat Kaczyński go wyrzuci na polityczny śmietnik, więc woli przemilczeć pięć lat. Będzie mierny i wierny do końca. Milczący bez swojego zdania. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka