Patrząc na to co robi Morawiecki, ma się wrażenie, że to się naprawdę nie dzieje. Jego oderwanie od rzeczywistości już nie zadziwia, lecz zdumiewa i oburza, że można tak w perfidny sposób zaklinać rzeczywistość. Jego kłamstwa i obłuda, że wszystko jest dobrze i pod kontrolą, to już staję się niebezpieczne dla zdrowia i życia Polaków.
Zastanawiające jest, że jednego dnia ogłasza światu jak Polska wychodzi obronną ręką z pandemii, że gospodarka i stan finansów jest mega optymistyczna i świat nam zazdrości, by kilka dni później skomleć, żeby opozycja pomogła w walce z covid, że gospodarka się załamuje, że zamknięcie wszystkich w domu się nie wydarzy, bo tego już Polska nie wytrzyma.
Osobna sprawa to gdy patrzy oczami tak obojętnymi, bez wyrazu, empatii i zrozumienia i łże zaklinając rzeczywistości fakty. Morawiecki jest tak lodowaty w tym swoim przekazie, że trzeba się zastanowić, czy można go odbierać na poważnie, czy ma w sobie pokłady ludzkich zachowań.
Morawiecki przekazuję to co pan i władca mu karze. Takiego człowieka potrzebuje właśnie Kaczyński. Te wszystkie banialuki i kłamstwa, ubrane w brak empatii to wygładzone stanowisko prezesa. Dopóki Morawiecki będzie skazany na kłamstwa i oszukiwanie Polaków, dopóty będzie potrzebny Kaczyńskiemu. I taki zostanie zapamiętany, jako człowiek zhańbiony.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)