7 obserwujących
880 notek
194k odsłony
  315   1

Afera hazardowa kasty Kaczyńskiego.

Skandal? Afera? Być może jedno i drugie w najbardziej jaskrawym przykładzie. To co zrobiła totalna, czarna władza jest nie tylko z wymienionych rzeczy, ale też pokazaniem, że jest też jakieś podwójne dno. I to olbrzymie w swoim wymiarze, sprawa bez precedensu. Tuska afera hazardowa to nic w porównaniu z obecną aferą dotyczącą wszystkiego z jest związane z hazardem. Wyjaśnienie tej afery należy już teraz rozpocząć, żeby nie mogła kasta Kaczyńskiego likwidować dowody i mataczyć. Sprawa jest na tyle poważna, że przemilczenie jej będzie równoznaczne akceptowaniem afery afer.

Gdy kasta Kaczyńskiego zakazuję pod rygorem odpowiedzialności karnej działalności restauracjom, kasyna decyzją władzy mogą prowadzić swoje interesy. Jest to o tyle zadziwiające co bardziej jakieś pozbawione sensu, logiki, zrozumienia. Hazard jest ok, ale już ludzie w restauracji mają zakazy, wręcz są gnębieni, szykanowani razem z właścicielami. Co takiego jest w tej chorej pisowskiej logice, że otwiera się kasyna, jednocześnie zakazują, pozbawiają życia restauracjom. W czym jest lepszy hazard od restauracji? Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że pieniądz jest na pierwszym planie. Ten najbardziej pożądany, najbardziej oczekiwany przez pewną grupę ludzi, których lobby jest jak widać bardzo skuteczne. Restauratorzy są nie tylko na drugim planie, są niszczeni jako coś zbędnego i niepotrzebnego.

Polska, Polacy muszą się w trybie natychmiastowym dowiedzieć, kto stoi za tym dziwnym, skandalicznym posunięciem, żeby hazard był najważniejszy od innych dziedzin gospodarki. Kto nie tylko wysunął ten pomysł, ale i zaakceptował a jak wiadomo, nic się nie dzieje przez przypadek. Ślad musi przecież jakiś pozostać pod tym projektem, rozporządzeniem, akceptacją, zgodą na otwarcie kasyn. Jaki biznes się kręci przy okazji tego skandalicznego hazardowego otwarcia? Kto oprócz właścicieli jeszcze ma w tym jakiś interes? I najważniejsze, ile zarobi skarb państwa, bo jak do tej pory, hazard przynosił mniej zysku od wszystkich restauracji razem wziętych. I gdzie tutaj logika biznesowa władzy? No właśnie, kto ma w tym interes ze strony kasty Kaczyńskiego, żeby hazard kwitł w najlepsze.

Hazard w Polsce jest w ciemnej sferze działalności. Automaty poza ewidencją nie tylko skarbową. Odpisy podatkowe, żeby płacić mniejsze podatki, wykazywanie strat z działalności, to tylko jednej z przykładów jaka to ciemna, szara strefa. Oczywiście, można nawet sądzić, że niektóre sprawy i jakaś działalność jest pod kontrolą pewnych panów, ludzi o nie koniecznie czystych intencjach, oczywiście może i hazard jest też gdzieniegdzie uczciwy i przynosi państwu duże dochody, ale gdy się patrzy, widzi, że hazard białych kołnierzyków to minimalny procent czystej gry, to zdziwienie sięga zenitu. 

Polska dzisiaj stoi hazardem. Wszystko inne nie jest ważne i istotne, niż to, że władza dba o interes tej grupy. Opozycja musi wyjaśnić tą największą z afer po stratach Morawieckiego z VAT. Trzeba nie tylko komisji, ale śledztwa obywatelskiego. Wiadomo, że gdy syf wynika ze strony kasty, Ziobro milczy, zakazuję, nawet zaklina rzeczywiste fakty. Trzeba wyjaśnić w sposób najbardziej szybki, kto stoi po stronie władzy i jaki ma interes, że hazard ma się dobrze a restauracje upadają, są zamknięte. Nie ma tutaj żadnego przypadku, jest prawdopodobnie czysty interes. Dla kogo?

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka