8 obserwujących
1077 notek
253k odsłony
  247   0

"Zdradziecka morda" Kaczyńskiego.

Na samym początku chcę zaznaczyć, że to Kaczyński nazwał Polaków mordami zdradzieckimi. Jest to poniekąd cytat, który teraz kieruje w jego imieniu. Jak on może mnie nazywać mordą zdradziecką to ja tym bardziej.

Trzeba zadać sobie pytanie zasadnicze, czy Kaczyński jest Polakiem. To musi być punkt odniesienia do tego co się teraz w Polsce dzieję. Pytanie zasadnicze, które musi sobie postawić każdy patriota, obywatel, Polak. Pytanie nie jest pozbawione sensu, bo to co dzisiaj obserwujemy, można mieć wątpliwości, czy Kaczyński to patriota, Polak. Przecież jego destrukcyjny sposób sprawowania władzy, pomału ograniczana naszą suwerenność. Wpycha Polskę w orbitę a raczej w łapy Putina. Kaczyński z pełną świadomością i konsekwencją realizuję jakiś plan którego celem jest sojusz z dyktatorem Putinem. Przecież do dzisiaj nie zostały wyjaśnione powiązania Kaczyńskiego z szpiegiem rosyjskim. Spotykał się z nim i to przez dłuższy czas. Tak samo jak Macierewicza kontakty z Rosją, biznesy Rydzyka no i afera podsłuchowa, która doprowadziła do upadku rządu PO. Przecież zlecenie wyszło z Rosji i kto na tym skorzystał?

Samo pchanie Polski w łapy Putina to jednak nie jedyna rzeczy co do której można mieć wątpliwości, czy Kaczyński jest prawdziwym Polakiem. Ten niby pan, jak się kiedyś nazwał, zdradził największe świętości jakie Polacy zdobyli. Między innymi to jego brat walczył z komuną o wolności obywatelskie, wolne media, prawdę i sprawiedliwość. Teraz depcze pan z Nowogrodzkiej ową zdobycz Solidarności. Depcze pamięć swojego brata i jego zasługi z czasów Solidarności. Czyż nie jest to antypolskie? Gdy brat był internowany on sam smacznie sobie spał w łóżeczku u mamusi. Może to jakaś forma zemsty, że sam był nikim, nic nieznaczącym wtedy człowiekiem a dzisiaj chcę w swoim urojeniu i zemście pokazać, że wolność jeśli nie była jego udziałem, nie może dzisiaj istnieć. Depcze pamięć nie tylko swojego brata, ale też groby innych poległych w obronie wolności.

Jeśli pytanie o polskość Kaczyńskiego jest uzasadniona, to warto też zapytać o jego człowieczeństwo. Czy ma w sobie ludzkie odruchy. Jak pokazuje historia z przed 6 lat, takich ludzkich, prawdziwych oznak nie posiada. Czyż to nie on wysyła zbrutalizowane oddziały policji? I to przeciwko kobietom. Czyż ma w sobie pokłady empatii, bo jak widać po mordzie na Adamowiczu nawet nie było współczucia, jakieś refleksji czy też zmuszenia Kurskiego do opamiętania. Przecież nie kto inny jak on, poprzez milczenie wymuszał uczestnictwo w wyborach, gdy pandemia szalała a jego ludzie wmawiali ciemnotę, że jest po i nie należy jej się bać. Czy posiada w sobie ludzką skromność, pokorę? Nie. Sam sobie zapewniając wygodne, bogate życie innym każde ciężko pracować za grosze. Nie adekwatnie do zarobków, czasami ponad siły jak w przypadku ratowników medycznych. Tak wygląda ludzki pan, który owszem, ma ludzkie odruchy ale dla swoich wiernych funkcjonariuszy, fanatyków. 

Dzisiaj Kaczyński jest skończony, jako człowiek i Polak. Już nikt chyba nie ma złudzeń, że to ktoś tylko i wyłącznie zapatrzony w siebie, narcyz, dbający i pielęgnujący swoje wygórowane ego. Dbający o swoje dobre samopoczucie, stabilność finansową. Tylko on i wyłącznie on ma się liczyć narzucając paranoiczną narrację. To chory ktoś, chory z braku polskości i braku ludzkiego zachowania.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka