7 obserwujących
1213 notek
274k odsłony
  108   0

Jak długo Polacy wytrzymają?

Z góry zaznaczam, że nie jest to wpis przeciwko Ukrainie w tym czy innym zrozumieniu. Stanowczo tez zaznaczam, że należy pomagać wszystkim, którzy ucierpieli przez hitlerowskie metody Putina. Czy jest to kobieta, dziecko, mężczyzna, należy pomagać wszelkimi metodami. Ten wpis ma tylko uzmysłowić, jak za chwile może wyglądać sytuacja i nie tylko w zakresie pomocy, ale w realnym, codziennym życiu, Polaków i Ukraińców w Polsce. 

Dzisiaj Polska jest na ustach całego świata. Podziw w jaki sposób Polacy pomagają Ukrainie jest budujący dla wszystkich. To zwykły Polak a nie władza zaczęła na olbrzymią skalę wspomagać udręczony ukraiński naród. Spontaniczne pierwsze dni, trochę chaotyczne ale z głębi serca. Takie ludzkie, nie naznaczane żadną symboliką polityczną czy religijną. Z każdego miejsca w Polsce płynęła i płynie pomoc, już na dzień dzisiejszy mniej chaotyczna, bardziej ukierunkowana. Bez wsparcia ze strony polskiej władzy, bez jakichkolwiek przymusu. Ogólnie, można powiedzieć, że Polacy zadziwili świat i funkcjonariuszy Kaczyńskiego, że jak to tak można spontanicznie, bez żadnych instytucji, poza wszelką państwową kontrola pomagać Ukrainie. Za chwile, tak na marginesie, wszelka pomoc zostanie zawłaszczona przez odpowiednie państwowe instytucje. Nie może niczego być poza uwaga władzy, szczególnie gdy chodzi o miliony złotych. 

Jednak gdzie z tyłu głowy siedzi cos takiego, że z każdym dniem będzie opadać atmosfera poparcia, pomocy, solidarności i współczucia dla Ukraińców. Nastąpi w pewnym zakresie zobojętnienie i zniechęcenie. Pozostaną jakieś fundacje, społecznicy, wolontariat. Ci co pomagali z głębi serca, będą musieli zacząć żyć, zarabiać, zajmować się kłopotami dnia codziennego, będą musieli żyć własnym życiem. A w związku z tym nastąpić może pewna irytacja. Zresztą już, z każdym dniem podnosi się niezadowolenie, że ceny paliwa i drożyzna to przez wojnę w Ukrainie. Na razie to tylko pomruki, ale z każdym dnie będą bardziej zauważalne. I co można zauważyć, takie głosy są słyszalne z pod kościołów.

Solidarność z Ukrainą przeobrazi się w pewien też strach. Już można usłyszeć, że zabiorą Polakom miejsca pracy. Nastąpi wymiana pracowników na ukraińskich, dwóch do jednego. Po co ma płacić Polakowi, gdy za jego pensje będzie miał dwóch. Mało tego, ci ludzie będą wykorzystywani, okradani, pozbawieni pewnych praw pracowniczych. Mało było już przykładów wykorzystywania Ukraińców? A dzisiaj? Barbarzyńcy z pod znaku TAXI, oczywiście nie wszyscy już łupią i to ostro ludzi za wschodniej granicy.

Jeszcze zaistniał już dość znaczący, element zachowania uchodźców. Nie liczna grupa jest mega roszczeniowa. To by chcieli, to im się nie podoba. Nie takie mieszkanie, złe jedzenie, kiedy dostaną obiecane pieniądze, np 500+. To swoista patologia, żenujące zachowanie, które obraża tych, którzy przyjęli pod swój dach nie licząc się ze swoimi kosztami. To też Polaków zniechęca.

Polak już nie raz mobilizował się, znikały podziały, poglądy polityczne. Tak było np po śmierci Wojtyły, po katastrofie smoleńskiej. Krótkotrwałe wzloty i tak będzie i dzisiaj. Mało tego, gdy każdego dnia inflacja galopuje, paliwo rośnie i to kija razy dziennie, gdy widzą, że mafia Kaczyńskiego nic nie robi, nie pomaga, uleci szybciutko współczucie i pomoc. Zaczną się nagonki, obrażanie, wykluczenia. 

Ile Polak wytrzyma w tej pomocy? Nie chcę być złym prorokiem, ale po Wielkanocy Ukraińcy i Ukraina zostanie zapomniana. Wojna już będzie tematem nr 2 tak samo jak Ukraińcy w Polsce. 

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale