Zasada według PiS, kto myśli inaczej niż władza a w szczególności Kaczyński, ten tkwi w błędnym myśleniu. Nawet gdy a tym bardziej, gdy racjonalność i zdroworozsądkowość przemawia, że jest inaczej. PiS stworzył nową kategorię myślenia, tylko ich poprawność i ich prawa nadane z woli prezesa są wyrocznia do myślenia, że absolutność ich prawd i praw są najistotniejsze i pozwalają wmawiać innym, że są w błędzie myśląc inaczej.
Łamiąc konstytucję, PiS twierdził i codziennie to potwierdza, że zrobił i będzie dalej tak robić dla dobra ogółu. Mimo protestów karze myśleć, że ich dobro które tworzy łamiąc prawo i zasady ustawodawcze są zle interpretowanie, czyli głupcy się mylą myśląc w ten sposób, oni myślą całkowicie inaczej, bardziej w interesie swoim. W interesie jakiś ukrytych fobii, kompleksów, być może nawet z chęci zemsty.
Dzisiaj nie trzeba myśleć, że się myśli o przyszłości. Władza wprowadziła grupowe myślenie. Nie ma tutaj marginesu na samodzielność, bo myślenie może nie tylko zaboleć, lecz nade wszystko może dużo kosztować. W obecnej Polsce, kto myśli ten błądzi. Myślenie nie jest dzisiaj wyrazem inteligencji, dzisiaj sam ten fakt, że się myśli bywa niebezpieczne. Władza sama ten fakt utwierdziła w swoich szeregach jak i dobitnie uświadomiła swojemu suwerenowi, że mają nie myśleć, brać kasę i cicho siedzieć. Za myślenie Kaczyński nie płaci i nigdy tego też nie zrobi.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)